Dziennik Gazeta Prawana logo

Klejnowska: Nawet 660 tys. osób rocznie będzie szukało schronienia w Europie [PODCAST]

22 kwietnia 2021, 19:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ludwika Klejnowska
<p>Ludwika Klejnowska (PAH)</p>/DGPtalk
"Jeśli uważamy, że migracje klimatyczne nas nie dotyczą, to jesteśmy w błędzie. Ponieważ kryzys klimatyczny jest niestety już obecny, już się dzieje" – mówi Ludwika Klejnowska. Jak podkreśla w rozmowie z Agnieszką Gorczycą (Infor.pl) z raportu Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca wynika, że przez ostatnie pół roku aż 10 milionów ludzi musiało zmienić miejsce zamieszkania. "Klimat to główny powód migracji, ale nie tylko" – dodaje Klejnowska.

Czym są migracje klimatyczne?

Migracje ludności mają różne przyczyny - ludzie mogą uciekać m.in. przed nagłymi zjawiskami pogodowymi, które wskutek zmian klimatu niestety bardzo narastają i ich skala jest coraz poważniejsza. Aż 67% tych katastrof naturalnych dzieje się w krajach Globalnego Południa. Jeśli jakiś region doświadcza np. susz czy powodzi i ich skala rośnie, a te nagłe zjawiska pogodowe dzieją się non stop, to osoby mogą zdecydować, że to miejsce nie nadaje się już do życia. Z drugiej strony, obserwujemy też zjawiska, zachodzące w sposób mniej gwałtowny, jak: pustynnienie, podwyższanie się poziomu mórz i oceanów, zanieczyszczanie powietrza czy rozregulowanie pór suchych i deszczowych – wyjaśnia Klejnowska.

Ile osób migruje z powodu kryzysu klimatycznego?

Migracja klimatyczna jest o tyle trudnym do analizy zjawiskiem, ponieważ nie jest dobrze sklasyfikowana. W ogóle nie ma czegoś takiego w oficjalnej, prawnej definicji jak „uchodźca klimatyczny” czy „migrant klimatyczny”. Dlatego jest trudne do szacowania, ile takich osób jest. ONZ przymierza się do uznania takiej kategorii. Na razie te szacunki są trudne, bo jeśli ktoś ucieka z jakiegoś miejsca, ponieważ toczy się tam konflikt zbrojny, to nie mówimy, że ten konflikt często jest spowodowany np. walką o zasoby, które są ograniczone w wyniku zmian klimatu. Albo jeśli ktoś ucieka, bo traci dobytek w wyniku suszy, to często będzie uznany za migranta ekonomicznego, ponieważ szuka lepszych warunków do życia.

Opieramy się na raportach, sporządzanych m.in. przez agencje ONZ i obecnie szacuje się, że ok. 20 milionów osób rocznie jest zmuszonych opuścić swoje domy z przyczyn związanych z klimatem i jest to 70% wszystkich nowo przemieszczonych osób.

Czy migracje klimatyczne można powstrzymać?

Przewiduje się, że skala migracji klimatycznych będzie rosła. Są różne scenariusze, w zależności od tego, co jako ludzkość zdecydujemy, że robimy w sprawie zmian klimatu. Jeśli ich nie ograniczymy, to istnieją szacunki, które mówią, że nawet miliard osób do 2050 roku będzie zmuszonych uciekać z Globalnego Południa na Globalną Północ. Możemy sobie wyobrazić, że nagle, dodatkowy miliard osób szuka schronienia, bo region, w którym mieszkają nie nadaje się do życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj