Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kwaśniewska pozostanie niewzruszona"

15 września 2009, 19:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liderzy SLD ciągle marzą, by w wyborach prezydenckich wystawić Jolantę Kwaśniewską. Bez względu więc na to, ile razy powtórzy ona stanowcze "nie", kolejka do niej będzie się ustawiała wielokrotnie. Skąd ta konsekwencja? Z przemożnej chęci Polaków, by w Pałacu Prezydenckim znalazł się w końcu ktoś nieuwikłany w bieżącą politykę - pisze szef "Faktów" TVN Kamil Durczok.

To jednak chęć tyleż silna, co złudna. Bo kiedy przychodzi do prawdziwej rozgrywki o pałac, to rodacy stawiają jednak na ludzi zaprawionych w politycznych bojach. Tym pierwszym był Jacek Kuroń. Im bardziej się oddalał od ostrej politycznej walki pierwszej połowy lat 90. i im bliżej mu było do prawdziwych społecznych problemów, tym szybciej rosła krzywa zaufania do niego. Kuroń symbolizował ochronę słabszych, współczucie, dobro. Czyli dokładnie to, czego nie było w "fajterach" z pierwszej linii. Kiedy w barwach UW w 1995 roku stanął w prezydenckie szranki, przegrał z kretesem.

>>> Czytaj także: Sojusz pyta, czy Kwaśniewska wystartuje

Inny przykład - Zbigniew Religa. I chociaż w latach 90. miał kontakt z polityką, był senatorem, twarzą BBWR, był blisko Wałęsy, to jednak wtedy na wyborczą konfrontację się nie zdecydował. Kiedy tę decyzję w końcu podjął, czyli w 2005 r., pierwsze sondaże dawały mu olbrzymie szanse. Ale im bliżej było dnia wyborów, tym te słupki spadały.

O poglądach politycznych Jolanty Kwaśniewskiej wiemy niewiele. Nie wiemy nic o jej pomysłach na armię, na politykę zagraniczną, system opieki zdrowotnej. A jednak ogromna część Polaków chciałaby, żeby ktoś taki jak ona reprezentował ich na zewnątrz i przyjmował głowy państw w kraju. Pytanie frapujące brzmi (choć odpowiedzi możemy się nie doczekać): jakie byłyby realne szanse Jolanty Kwaśniewskiej w takiej bezpośredniej rywalizacji. Polityka jest zajęciem brutalnym. I mam wrażenie, że gdyby zaczęła się bezpardonowa walka o tytuł głowy państwa, to Kwaśniewska z całą swoją stanowczością i doświadczeniem, którego nabrała, obserwując dwie kadencje męża w pałacu, mogłaby wyjść z tych starć mocno poobijana. Tym bardziej że jako potencjalne zagrożenie dla prawdziwych polityków byłaby ulubionym obiektem ich ataków.

>>> Przeczytaj, dlaczego Kwaśniewskia nie chce być prezydentem

Czy jest coś lub ktoś, kto nakłoniłby prezydentową do zmiany decyzji i do tego, by jednak wystartowała w wyborach? Obserwując spełnionego byłego prezydenta Kwaśniewskiego mam wrażenie, że Jolanta Kwaśniewska doskonale czuje się jako była pierwsza dama. I Grzegorz Napieralski ze swoimi politycznymi awansami do niej będzie musiał poczekać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj