Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie można odziedziczyć wirtualnych pieniędzy

11 stycznia 2011, 10:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marczuk: Emerytalni bankruci
Marczuk: Emerytalni bankruci/Inne
Na indywidualnych kontach w ZUS nie ma gotówki, tak jak w OFE. To tylko sumy zapisane do wypłaty w przyszłości. Tego nie da się przekazać w spadku. Jednak rząd chce, by to robić.

Dziedziczenie pieniędzy z konta czy subkonta ZUS to absurd. Z punktu widzenia ekonomii systemu emerytalnego pieniędzy w systemie repartycyjnym nie da się dziedziczyć, bo ich tam nie ma. Idą na bieżące wypłaty emerytur.

Dziedziczenie jest natomiast przewidziane w systemie kapitałowym. Jednak w otwartych funduszach emerytalnych gromadzi się gotówkę. Jeśli klient OFE umrze przed osiągnięciem wieku emerytalnego, zgromadzony tam kapitał otrzymają jego spadkobiercy. OFE wypłaciły już bliskim swoich klientów prawie 1 mld zł. I taki mechanizm jest logiczny, nawet biorąc pod uwagę zastrzeżenia wobec niego. Zgłasza je na przykład sam twórca reformy emerytalnej Marek Góra w książce „System emerytalny”, zauważając, że jeśli wypłaca się pieniądze w okresie akumulacji, to jest ich mniej na świadczenia.

Kluczowe jest tu słowo „kapitał”. W OFE go gromadzimy, a w ZUS go nie ma. System repartycyjny działa jak pompa ssąco-tłocząca. Otrzymuje od aktualnie pracujących osób pieniądze ze składek, zapisuje je na wirtualnych kontach pracowników i natychmiast wypłaca obecnym emerytom. Co więc tu dziedziczyć? To dlatego minister Michał Boni mówił, że „rząd szuka zapisów prawnych dotyczących dziedziczenia”. Jeśli znajdzie, będzie to zwykłe kuglarstwo.

Powstaje pytanie, dlaczego rząd chce zachować dziedziczenie pieniędzy, które zabiera z OFE? Odpowiedź nie jest skomplikowana. To właśnie możliwość dziedziczenia pieniędzy przekonała wiele osób w średnim wieku do zapisania się w 1999 roku do OFE. Ten właśnie element systemu jest najlepszym dowodem na to, że pieniądze w funduszach nie są wirtualne, ale realne. Jeśli mogę przyjść po śmierci bliskiej osoby i otrzymać kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, to oszczędzanie w II filarze nabiera mocy. Wiem też, że system działa i jest z dala od polityków. To umowa cywilnoprawna zawarta między klientem OFE a zarządzającym funduszem powszechnym towarzystwem emerytalnym gwarantuje wypłatę pieniędzy. Gdyby PTE nie chciało tego zrobić, mogę poskarżyć się do sądu. I sprawę wygram. Rząd chce uniknąć gniewu 15 mln Polaków oszczędzających w OFE i dlatego stara się „znaleźć zapisy prawne”.

Zamieszanie związane z demontażem systemu emerytalnego spowoduje nie tylko absurdy, szkody będą dotkliwsze. Polacy z jeszcze większą niechęcią i nieufnością będą podchodzić do jakichkolwiek reformatorskich planów. No bo skoro rząd likwiduje teraz reformę emerytalną, która była wprowadzana w atmosferze konsensusu i miała dać w przyszłości oddech naszym dzieciom i wnukom, to dlaczego mamy godzić się na jakiekolwiek inne konieczne zmiany. Deficyt zaufania i podział na „my” i „oni” będzie więc tylko narastał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj