Dziennik Gazeta Prawana logo

Interwencja ZSRR? To "pomocowa" sensacja

9 grudnia 2009, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Interwencja ZSRR? To "pomocowa" sensacja
Inne
To "pomocowa" sensacja, która nie wiadomo kiedy i w jakim celu została sporządzona oraz prywatnie przechowywana przez 12 lat. Tak o tzw. notatce Anoszkina, według której Wojciech Jaruzelski żądał interwencji ZSRR w Polsce, mówi sam generał. Notatka jest cytowana w najnowszym biuletynie IPN.

W oświadczeniu przesłanym PAP generał Jaruzelski przypomniał, że naczelny dowódca wojsk Układu Warszawskiego w latach 1977-1989, marszałek Wiktor Kulikow - którego adiutantem był Wiktor Anoszkin - wielokrotnie twierdził, że miał kontakty ze Stanisławem Kanią, Jaruzelskim i innymi dowódcami wojskowymi i "nikt nigdy nie postawił problemu wkroczenia do Polski".

Zdaniem Jaruzelskiego, opisana przez Instytut notatka, z której wynika, że tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, w grudniu 1981 r. miał mówić Kulikowowi, iż może dojść do sytuacji, gdy konieczna będzie pomoc ZSRR - uderza też w elementarną logikę. "Jeśli rzekomo nie wierząc w zdolność zrealizowania stanu wojennego własnymi siłami, prosiłem o zapewnienie pomocy, to uzyskując odpowiedź odmowną - albo stan wojenny nie zostaje wprowadzony, albo okazuje się samobójczą krwawą awanturą. Jak wiadomo, nie stało się ani jedno, ani drugie" - dodał.

Jaruzelski, odnosząc się do informacji o zeszycie Anoszkina, stwierdził w oświadczeniu, że został on opublikowany w 1998 r. przez Instytut Studiów Politycznych PAN i nie było w nim ani słowa o jego rozmowie z Kulikowem. "I oto po 12 latach pojawia się zapis Anoszkina z rozmowy Kulikowa ze mną, ogłoszony hucznie jako nowy sensacyjny dokument" - dodał. Napisał także, że notatka Anoszkina to "pomocowa" sensacja, a dawanie jej wiary "faktycznie znieważa żołnierzy Wojska Polskiego, którzy w imię wykonania zadań własnymi siłami, stanęli murem ze podjętą decyzją i jej realizacją".

Historyk IPN Antoni Dudek w najnowszym Biuletynie IPN przytoczył, znaną już wcześniej we fragmentach, tzw. notatkę Anoszkina. Opisał on w niej spotkanie Jaruzelskiego i Kulikowa z 9 grudnia 1981 r., na 4 dni przed ogłoszeniem w Polsce stanu wojennego przez Jaruzelskiego.

W Biuletynie IPN przypomniano, że w 1997 r. w Jachrance pod Warszawą odbyła się międzynarodowa konferencja nt. stanu wojennego. "Jednym z najbardziej emocjonujących momentów podczas konferencji był ten, w którym marszałek Kulikow, wymachując niewielkim zeszytem, twierdził, iż znajdują się w nim dowody, że generał Wojciech Jaruzelski domagał się w grudniu 1981 r. zapewnienia, że w wypadku niepowodzenia stanu wojennego otrzyma pomoc wojskową. Generał kategorycznie temu zaprzeczał" - wspominał w tekście Dudka prof. Andrzej Paczkowski.

W przerwie obrad amerykański historyk Mark Kramer zdołał wypożyczyć zeszyt i skserować jego fragment. Był to tzw. zeszyt roboczy Anoszkina zawierający notatki nt. spotkań jego szefa. Adiutant Kulikowa relacjonował w nim, że Kulikow dowiedział się od ambasadora ZSRR w Warszawie Borysa Aristowa, iż na polecenie gen. Jaruzelskiego dzwonił do niego sekretarz KC PZPR, Mirosław Milewski, pytając m.in.: "Czy możemy liczyć na pomoc po linii wojskowej ze strony ZSRR?".

Aristow skomunikował się z sekretarzem KC KPZR, Konstantinem Rusakowem i - wedle relacji Anoszkina - otrzymał następującą odpowiedź: "Nie będziemy wprowadzać wojsk", co ten opatrzył następującym komentarzem - nie wiadomo do końca, czy pochodzącym od Milewskiego, czy też od niego samego: "To dla nas straszna nowina! Przez półtora roku paplanina o wprowadzeniu wojsk - wszystko odpadło. Jaka jest sytuacja Jaruzelskiego?".

Z notatki Anoszkina z półtoragodzinnej rozmowy gen. Jaruzelskiego z Kulikowem w nocy z 8 na 9 grudnia wynika, że wprost zażądał on wsparcia militarnego po wprowadzeniu stanu wojennego, mówiąc: "Strajki są dla nas najlepszym wariantem. Robotnicy pozostaną na miejscu. Będzie gorzej, jeśli wyjdą z zakładów pracy i zaczną dewastować komitety partyjne, organizować demonstracje uliczne itd. Gdyby to miało ogarnąć cały kraj, to wy (ZSRR) będziecie nam musieli pomóc. Sami nie damy sobie rady".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj