Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef CBA ujawnił tajemnicę? Nie ma śledztwa

12 lutego 2010, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga odmówiła wszczęcia śledztwa dotyczącego odtajnienia przez byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego materiałów w sprawie tzw. afery hazardowej. Według CBA, które złożyło zawiadomienie, Kamiński mógł ujawnić tajemnicę państwową.

"Prokurator badający sprawę nie doszukał się znamion przestępstwa. Decyzja jest nieprawomocna" - poinformowała rzeczniczka tej prokuratury Renata Mazur. Proszony o odniesienie się do sprawy rzecznik CBA Jacek Dobrzyński powiedział, że szef Biura Paweł Wojtunik jeszcze nie otrzymał takiej informacji z prokuratury. "Wstrzymujemy się z komentarzami do momentu, gdy zapoznamy się z uzasadnieniem decyzji" - dodał.

CBA złożyło doniesienie w tej sprawie w połowie grudnia ubiegłego roku. Początkowo trafiło ono do warszawskiej prokuratury okręgowej, ale ta wnioskowała o przeniesienie śledztwa. Sprawa dotyczy materiałów związanych z tzw. aferą hazardową a zawierających m.in. fragmenty podsłuchanych rozmów, dat i innych danych identyfikujących szczegóły.

Jak informował sekretarz kolegium ds. służb specjalnych Jacek Cichocki, doniesienie było efektem audytu przeprowadzonego w CBA po dymisji Kamińskiego.

Jeszcze we wrześniu 2009 r. Kamiński - jako szef CBA - poinformował prezydenta, premiera, prezydia Sejmu i Senatu, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w pracach nad projektem zmian ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Według materiałów Biura, politycy PO mieli lobbować na rzecz biznesmenów z branży hazardowej.

Konsekwencją sprawy było odejście z rządu ówczesnego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetyny, szefa resortu sprawiedliwości Andrzeja Czumy oraz wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda. Ze stanowiska szefa klubu PO został odwołany też Zbigniew Chlebowski. (Czuma ściągnął na siebie krytykę stwierdzeniem, że Drzewiecki i Chlebowski nie są winni w całej sprawie). Wszyscy politycy zapewniali, że nie mają żadnego związku z tzw. aferą hazardową.

Z materiałów CBA wynikało, że lobbować mieli Drzewiecki i Chlebowski. W stenogramach z podsłuchiwanych przez CBA rozmów biznesmenów dotyczących projektu zmian w tzw. ustawie hazardowej, pojawiało się także nazwisko Schetyny. Natomiast Szejnfeld w pracach nad tym projektem przedstawiał stanowisko resortu gospodarki.

13 października premier odwołał także ze stanowiska samego Kamińskiego. Jako jeden z powodów podał wykorzystanie Biura do celów politycznych właśnie w kontekście tzw. afery hazardowej.

Warszawska prokuratura okręgowa prowadzi już śledztwo dotyczące samej afery hazardowej. Sprawę wyjaśnia też sejmowa komisja śledcza.

Na początku października Kamiński usłyszał w rzeszowskiej prokuraturze zarzuty związane z tzw. aferą gruntową. Dotyczą one nadużycia władzy, kierowania nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA dotyczącymi wręczenia łapówki osobom powołującym się na wpływy w resorcie rolnictwa i funkcjonariuszom publicznym oraz kierowania podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy w oparciu o te dokumenty. Grozi mu za to do 8 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj