"Ludzie PiS i prezydenta Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę"
W poniedziałek na X premier Donald Tusk napisał, że "Ludzie PiS i prezydenta Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie". "Nie pozwolę na to. Przydałby się wam, nie tylko dziś, kubeł zimnej wody na głowę" - zadeklarował. Wtórował mu wiceszef MON Cezary Tomczyk (KO): „Pan Przydacz może jechać na ochotnika. Lunatycy z PiS jak zwykle chcą wciągnąć Polskę w jakieś szaleństwo”. "Państwa zachodnie, które posiadają marynarkę, powinny wesprzeć Amerykanów - mówi Przydacz, minister Nawrockiego. Chcą wciągnąć Polskę w konflikt na Bliskim Wschodzie. Już się nawet z tym nie kryją” - napisał z kolei rzecznik rządu Adam Szłapka.
Marcin Przydacz odpowiada: cynizm i draństwo
"Nieźle obrzydliwe towarzystwo, prawda? Trudno wyobrazić sobie większy cynizm i draństwo. No może jeszcze gdyby Urban żył albo jego zastępca. A nie, czekaj, zastępca Urbana też jest dziś w Koalicji Obywatelskiej! A to ci 'chadecy'" - odpowiada prezydencki minister w mediach społecznościowych. Marcin Przydacz nawiązał najprawdopodobniej do Andrzeja Rozenka, byłego posła, który teraz jest zastępcą redaktora naczelnego tygodnika "Nie". "Dobrego wieczoru dla ludzi sprawiedliwych i szczerych! Dla wyżej wymienionej ekipy refleksji nad sensem istnienia" - podsumował w swoim wpisie.
Roman Giertych: my rządzimy, a nie wy
Szybko odpowiedział prezydenckiemu ministrowi Roman Giertych. "Panie Przydacz nikt cię nie atakował. Wezwałeś Europejczyków do wojny z Iranem, a my mamy w tej sprawie inny pogląd. W demokracji tak bywa i musisz z tym żyć. Wiem, że Trump nie będzie zadowolony z pańskiego szefa, ale Polska jego wojny nie poprze, bo my rządzimy a nie wy" - stwierdził polityk KO.
"Słowem, jeśli takie bagno atakuje, można mieć poczucie pobrudzenia rękawów. W pracy bywają także i tak nieprzyjemne sytuacje. Cóż, z kłamstwem trzeba jednak walczyć" - komentował dalej Przydacz.