Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot: Nie przepraszam Rydzyka, to zły człowiek

27 maja 2008, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Palikot: Nie przepraszam Rydzyka, to zły człowiek
Inne
"Nie przepraszam prezydenta. Nie przepraszam też ojca Rydzyka. Uważam, że to zły człowiek" - stwierdził Janusz Palikot zaraz po tym, jak klub PO ukarał go naganą za jego wcześniejsze kontrowersyjne wypowiedzi. Jednak jego szef Zbigniew Chlebowski już na te słowa nie zareagował. Choć chwilę wcześniej zapowiedział, że oczekuje po Palikocie aktywności tylko w komisji "Przyjazne Państwo".

Janusz Palikot - jak sam o sobie mówił, patriota PO - odetchnął z ulgą. Prezydium klubu Platformy Obywatelskiej ukarało go jedynie naganą na piśmie.

Skruszony polityk, stojąc na konferencji prasowej w różowym garniturze, mówił o swoich dotychczasowych wypowiedziach o ojcu Tadeuszu Rydzyku, że były za daleko idące i zbyt mocne. I za chwilę powtórzył je, choć rzeczywiście łagodniej - bez słów o szatanie i kradzieży pieniędzy.

Palikot przyznał, że członek PO nie powinien używać w debacie publicznej takich słów. "Przykro mi, że sprawiłem ten kłopot. Rozmowa była dla mnie bolesna" - mówił.

Ciekawe, jak szczera jest skrucha posła. Już raz zapowiadał, że zamilknie - po aferze, która wybuchła, gdy na swoim blogu pytał o kondycję prezydenta.

Także dziś, przed werdyktem prezydium klubu, był dość rozmowny. "Kompromis jest możliwy, na pewno się dogadamy, Tadeusz Rydzyk się modli za mnie, będzie dobrze" - mówił w swoim stylu przed wejściem do sali, w której o jego dalszym losie decydowało szefostwo PO.

"Już raz byłem zawieszony jako uczeń w liceum. Pamiętam, że to nie było nic przyjemnego. Mam nadzieję, że tym razem mi się upiecze" - dodał poseł.

Wyjaśnił też, na czym polegało jego szkolne przewinienie. "Oficjalnie rada pedagogiczna stwierdziła, że mam zły wpływ na młodzież" - relacjonował. Ale zaraz potem przekonywał, że tak naprawdę chodziło o coś innego. "Był rok '80 czy '81, a ja domagałem się, by na lekcjach historii i przysposobienia obronnego mówić o Armii Krajowej i Katyniu" - wyliczał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj