Dziennik Gazeta Prawana logo

"Czy Kwaśniewski był pijany, a Kaczyński ma Alzheimera"

16 kwietnia 2008, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Czy Kwaśniewski był pijany, a Kaczyński ma Alzheimera"
Inne
Zainteresowanie Janusza Palikota zdrowiem prezydenta nie ustaje. Więcej, rozciąga je na innych polityków. "Chciałbym wiedzieć, czy Aleksander Kwaśniewski był trzeźwy, czy pijany, gdy wetował podatek liniowy. Chciałbym też wiedzieć, czy Lech Kaczyński ma Alzheimera, czy inne choroby, jeśli zawetuje ustawy zdrowotne rządu Donalda Tuska" - mówi portalowi newsweek.pl.

"Zachowania prezydenta w czasie sporu o traktat lizboński były dziwne. Najpierw orędzie, w którym pokazał gejów, Angelę Merkel i rozbiór Polski w tle, a potem dobre wystąpienie w Sejmie. Chciałbym wiedzieć, co się stało z Lechem Kaczyńskim, skąd się biorą te falujące nastroje i brak stabilności" - docieka poseł Platformy Obywatelskiej.

Twierdzi, że chciałby mieć pewność, "czy ze zdrowiem prezydenta wszystko jest w porządku". Jego zdaniem, "każdy by w tej sytuacji przedstawił taki raport i zamknął usta Palikotowi".

Poseł przyznaje, że po ostatniej wypowiedzi minister Anny Fotygi, która stwierdziła, że nie ma mowy o powstaniu raportu o stanie zdrowia prezydenta, czuje się "bardziej zaniepokojony niż kiedykolwiek".

Innego zdania na temat raportów o stanie zdrowia jest marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "Moje zdrowie to moja prywatna własność. Moje dobro osobiste, informacja, która się należy mnie i mojej rodzinie, a nie opinii publicznej" - powiedział RMF FM, pytany o to, czy - tak jak chce tego Janusz Palikot - upubliczni raport o stanie swojego zdrowia. "Czuję się zdrowo" - dodał marszałek. Chwilę później zaczął gwałtownie kaszleć…

"Ja nie podzielam jego sposobu działania, ale też nie widzę niczego zdrożnego. W wielu krajach tak jest, że prezydenci dają jawne informacje o stanie swojego zdrowia" - skomentował żądania swojego klubowego kolegi Komorowski.

Komorowski nie widzi jednak w zainteresowaniu Palikota zdrowiem prezydenta niczego hańbiącego i skandalicznego. "W wielu krajach prezydenci publikują informacje o swoim stanie zdrowia, obywatele się z tego cieszą albo się tym smucą, i to jest w niektórych krajach ich prawo" - stwierdził. Dodał jednak, że w Polsce nie ma takiego obyczaju, by społeczeństwu przedstawiać informacje o zdrowiu polityków i że on nie do dąży do zmiany prawa w tej dziedzinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj