Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister Tuska: Prezydent powinien zapłacić za karetkę

24 kwietnia 2008, 09:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef kancelarii premiera jest oburzony doniesieniami DZIENNIKA, że Kancelaria Prezydenta nie zapłaciła 214 tysięcy złotych za dyżur karetki dla Lecha Kaczyńskiego podczas jego urlopu w rządowym ośrodku w Juracie. "Jeśli coś się zamawia, to się za to płaci" - powiedział Sławomir Nowak. "Cała sprawa to kolejna złośliwość wobec prezydenta" - twierdzi prezydencki minister Michał Kamiński.

"To jest trochę tak, jakby pan wszedł do sklepu, wziął sobie dwa bochenki chleba i powiedział, że jest to panu potrzebne, bo przecież musi pan jeść i sobie wyszedł z tym chlebem. Jeśli coś się zamawia, to się za to płaci" - powiedział Nowak w RMF. "My, jeśli zamawiamy jakiekolwiek usługi u jakichkolwiek podmiotów, zawsze ze swoich zobowiązań finansowych się wywiązujemy" - dodał szef kancelarii premiera.

Według niego fakt, że sprawa trafi do sądu to, "smutny finał dla Kancelarii Prezydenta".

Chodzi o doniesienia DZIENNIKA, według którego szpital MSWiA z Gdańska chce pieniędzy od prezydenta. Za co? Za to, że karetka z tej placówki czuwała w pobliżu głowy państwa przez 71 dni w zeszłym roku, podczas urlopu Lecha Kaczyńskiego - 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. DZIENNIK dotarł do pozwu, z jakim placówka idzie do sądu.

"Z tego, co wiem, tutaj oczekiwania Kancelarii Prezydenta były ponadstandardowe, aby 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, wtedy kiedy jest Jurata używana przez pana prezydenta, była w pełni wyposażona z pełną obsługą lekarską karetka pogotowia na miejscu" - powiedział Nowak. "Nie wiem, czy to jest uzasadnione, czy nieuzasadnione, może rzeczywiście jakieś uzasadnienie zdrowotne co do tego jest" - dodał.

Michał Kamiński, minister w Kancelarii Prezydenta, nazywa całą sprawę kolejną złośliwością wobec głowy państwa. Przekonywał w RMF, że prezydent jest prezydentem nawet na urlopie, i w tym czasie należy mu się opieka lekarska. Dodał, że jego zdaniem, szpitalowi za udostępnienie karetki powinien zapłacić jego właściciel, czyli MSWiA.

"Dyrekcja szpitala ma obowiązek dbania o kondycję finansową placówki. Jeżeli nie będzie próbowała egzekwować tej kwoty, to naraża się na poważny zarzut naruszenia dyscypliny finansowej" - komentuje rzecznik MSWiA Wioletta Paprocka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj