trzeba go jeszcze wygładzić, potem zaprezentujemy go w klubie" - mówi nam poseł Piecha.
Jednak nie liczy na to, że PiS uzna go za swój. "Raczej będzie to projekt grupy posłów" - przyznaje. I dodaje, że w tak dużym klubie jak PiS są różne poglądy, trudno uzyskać konsensus w sprawach światopoglądowych. szacuje.
>>> Przeczytaj o sejmowej debacie o in vitro
Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski już kilka miesięcy temu zapowiedział, że PiS nie będzie przygotowywało własnej propozycji w sprawie in vitro. Obecnie władze partii podtrzymują to stanowisko. W tej sprawie jednak każdy ma prawo podjąć decyzję zgodnie ze swoim sumieniem, dlatego PiS nie przygotuje własnego projektu" - wyjaśnia wiceprzewodnicząca
Zwraca przy tym uwagę, że na razie żaden projekt, poza SLD, do Sejmu nie wpłynął, więc nie ma się do czego odnieść. Jednak pozytywnie ocenia rozwiązanie proponowane w projekcie Piechy: już istniejące i zamrożone embriony będą mogły być wykorzystane do zapłodnienia in vitro.
Postawę władz PiS z satysfakcją przyjmuje Joanna Kluzik-Rostkowska. "Jestem zwolenniczką in vitro" - deklaruje. Jednocześnie podkreśla, że posłowie jej partii mają prawo zgłaszać projekt zakazujący in vitro, jak i głosować za innym rozwiązaniem. - podkreśla.