Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacek K. i nielegalny handel stalą

5 marca 2009, 21:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Co wspólnego z porwaniem Krzysztofa Olewnika ma nielegalny handel stalą? Przed śmiercią Olewnik wraz z Jackiem K. prowadził firmę Krupstal. Z zeznań dwóch świadków związanych z tą firmą wynika, że Jacek K. - zatrzymany kilka tygodni temu za udział w porwaniu – handlował stalą na lewo.

Miał to robić bez wiedzy Włodzimierza Olewnika, za którego pieniądze powstała firma. Według jednego ze świadków również Krzysztof Olewnik nie był zorientowany w obrotach Krupstalu. Jacek K. miał go zapewniać, że wszystko jest w porządku.

Dwa tygodnie przed porwaniem wspólnicy mieli się pokłócić: Krzysztof Olewnik chciał rzucić stal i zająć się wyłącznie handlem maszynami rolniczymi, już bez udziału Jacka K. O tzw. podwójnym fakturowaniu w Krupstalu policja dowiedziała się 11 miesięcy po uprowadzeniu Olewnika. Nie podjęła tego wątku.

>>> Czy Krzysztofa Olewnika zdradził najbliższy przyjaciel?

Jeden z pracowników Krupstalu zeznał, że największym odbiorcą stali z ich firmy była spółka New Holland z Płocka należąca do Wiktora Konakova, biznesmena pochodzącego ze Wschodu. To właśnie on był zamieszany w przypadek handlu lewą stalą przez Krupstal. Ten przypadek ujrzał światło dzienne - sprawa została umorzona przez prokuraturę.

Wśród zapisków Jacka K. znalezionych przez policję była taka notatka: "22.05.2000. Prezent dla Przemka z New Holland za sprzedaną fakturę". Z innych notatek wynikało, że J Wiktor Konakov przyznał, że miał intensywne kontakty z Krupstalem, bo w 2001 r. firma ta obiecała mu dostarczyć 50 ton tzw. czarnej stali w cenie niższej o 20 proc. od tych, jakie były wtedy na rynku. Odebrał tylko połowę towaru. Dlaczego? Bo faktury, które dostał z Krupstalu, były fałszywe.

Byli pracownicy Krupstalu twierdzą, że najwięcej towaru odbierały spółki zaprzyjaźnione z Jackiem K. i to one najczęściej nie płaciły za faktury. To m.in. miało być powodem finansowych tarapatów firmy.

Po zakończeniu działalności Krupstalu Jacek K. biznesowo związał się z byłym pracownikiem firmy Maciejem B. . Inna postać, której nazwisko pojawia się w aktach sprawy, to płocki biznesmen Waldemar M. On też założył firmę handlująca stalą z Ukrainy. Dostarczał stal dla płockiego Mostostalu, w czasie gdy ten stawiał most przez Wisłę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj