Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamiast być w Sejmie, ganiali po boisku

8 marca 2009, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier gra w piłkę a nie głosuje w Sejmie
Premier gra w piłkę a nie głosuje w Sejmie/Inne
"Wstyd mi za takiego premiera" - mówi DZIENNIKOWI posłanka PiS Jolanta Szczypińska na wieść, że Donald Tusk i inni posłowie PO grali w piłkę, zamiast być w Sejmie i głosować. Alibi szefowi rządu daje za to w ciemno Stefan Niesiołowski. "Widziałem premiera w Sejmie" - mówi. Niestety, marszałek jednak się myli.

nad wetem prezydenta w sprawie emerytur kapitałowych. Na boisku bawił się też poseł PO Roman Kosecki - ustalili reporterzy "Teraz My" TVN.

- powiedziała DZIENNIKOWI poseł Jolanta Szczypińska z PiS.

>>> Premier nie przyszedł na debatę o kryzysie

Premier wraz z wicepremierem w towarzystwie posła Koseckiego i szefa kancelarii premiera wyszli na boisko w miniony czwartek o godzinie 20.30 - odkryli reporterzy "Teraz My". Politycy grali ponad godzinę. W tym samym czasie pozostali posłowie głosowali m.in. nad wetem prezydenta w sprawie ustawy o funduszu dożywotnich emerytur kapitałowych.

>>> Przeczytaj, jak minister finansów zrugał prezesa PiS za nieobecność

"Minister finansów niedawno krzyczał w Sejmie, że w trakcie jego wystąpienia na sali nie ma Jarosława Kaczyńskiego. A premiera Tuska i jego ekipy nie było podczas najważniejszych dla społeczeństwa głosowań. - oburza się poseł Szczypińska z PiS.

. "Mało mnie obchodzą komentarze poseł Szczypińskiej, na szczęście to wyborcy decydują, kto jest premierem, a nie ona. A poza tym widziałem premiera w czwartek wieczorem na sali sejmowej, w porze, kiedy zaczynały się głosowania" - powiedział marszałek DZIENNIKOWI. "Może premier wyszedł tuż przed głosowaniami, ale wydaje mi się, że był, to można sprawdzić na filmie z sejmowych kamer" - dodał Niesiołowski.

. "Niesiołowski się najwyraźniej pomylił" - powiedział Paweł Graś. "W prawie każdy czwartek premier ma trening piłkarski, który zaczyna się około godziny 21. Głosowania w sejmie zwyczajowo odbywają się w piątek. Ale tym razem marszałek Sejmu kazał posłom głosować także w czwartkowy wieczór. To niedopatrzenie kancelarii premiera, że Donald Tusk i towarzyszący mu politycy nie zostali o tym powiadomieni" - wyjaśnia rzecznik rządu.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski ostrzegał kiedyś, że poza wyjątkowymi przypadkami, takimi jak ważne sprawy rodzinne, choroba lub obowiązki wagi państwowej. A gra w piłkę raczej do nich nie należy.

Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO, w rozmowie z DZIENNIKIEM zapowiedział, że sprawdzi, których posłów nie było w trakcie głosowań. "Nie wiem, czy ci posłowie poniosą jakieś konsekwencje, ale dokładnie sprawdzimy sprawę" - stwierdził Chlebowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj