Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Przepraszam, że grałem w piłkę

9 marca 2009, 19:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk: Przepraszam, że grałem w piłkę
Inne
"To się nie powinno zdarzyć i więcej się nie powtórzy" - powiedział Donald Tusk, przepraszając za to, że w czwartek grał w piłkę nożną, zamiast głosować w Sejmie. "Błąd popełniłem, kara się należy" - dodał szef rządu pytany o to, czy zapłaci kilkaset złotych kary.

Premier podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że "nie ma tutaj specjalnie słów usprawiedliwienia". "Powinienem w takich sytuacjach zdecydowanie bardziej pilnować kalendarza; Wszystkich, którzy poczuli się dotknięci, przepraszam" - powiedział Tusk.

Wcześniej rzecznik rządu Paweł Graś tłumaczył, że premier grał mecz, bo nie wiedział o czwartkowych głosowaniach w Sejmie. między klubem parlamentarnym PO a kancelarią premiera" - powiedział Graś.

>>>Premier zapłaci 300 zł kary za grę w piłkę

Rzecznik rządu zapowiedział, że wszyscy, którzy grali w piłkę zamiast głosować, poniosą kary finansowe, tak jak to przewiduje regulamin Sejmu. : "w żadnym wypadku nie mogę być wyjęty spod tego typu reguł. Błąd popełniłem, kara się należy".

Według rzecznika rządu nie ma cienia wątpliwości, że sytuacja zostanie przez opozycję "wykorzystana do bólu i do samego końca". "Nasze stanowisko jest jasne - ta sytuacja nie powinna mieć miejsca. Wnioski i konsekwencje zostaną wyciągnięte. Więcej się to nie powtórzy" - dodał Graś.

Zgodnie z regulaminem Sejmu marszałek zarządza obniżenie uposażenia i diety parlamentarnej albo jednego z tych świadczeń o 1/30 (ok. 300 zł) za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu Sejmu lub za niewzięcie w danym dniu udziału w więcej niż 1/5 głosowań. Konsekwencji finansowej nie ma, jeśli przyjęte zostanie usprawiedliwienie posła.

>>>Zamiast być w Sejmie, ganiali po boisku

Donald Tusk w czwartkowy wieczór grał w piłkę z kolegami z rządu i Sejmu: posłem szefem MSWiA wicepremierem i szefem kancelarii premiera (nie jest posłem - więc nie grozi mu kara). Drużynę premiera na boisku przyłapała ekipa programu TVN "Teraz my". W tym czasie Sejm głosował m.in. nad wetem prezydenta wobec ustaw o funduszach dożywotnich emerytur kapitałowych i informacją rządu o sytuacji budżetu państwa - przypomina "Gazeta Wyborcza".

Prezydent Lech Kaczyński proszony podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o komentarz do tej sprawy, żartował: . "No, jak państwo nie wiecie, to skąd ja mogę wiedzieć" - dodał prezydent, zwracając się do dziennikarzy.

Pytanie kto wygrał mecz dziennikarze zadali premierowi. "Uwierzcie, że nie pamiętam" - odparł Tusk.

Według dziennikarzy "Teraz My!", Dziennikarze nie znają dokładnego wyniku, bo w trakcie nagrywania meczu wylegitymowali ich funkcjonariusze BOR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj