"Ręce opadają" - tak Adam Bielan, rzecznik PiS i europoseł, skomentował informację, że premier Donald Tusk wraz z ministrami grali w piłkę, kiedy w Sejmie odbywały się głosowania i toczyła się ważna debata, między innymi o emeryturach policjantów.
"W momencie kiedy toczy się ważna debata w Sejmie, w momencie kiedy są ważne głosowania w Sejmie, pan premier nie tylko sam gra w piłkę, ale wyciąga z Sejmu kilku ważnych polityków, bo zdaje się, że pan wicepremier Grzegorz Schetyna, a i Nowak również grali" - grzmiał Bielan w Radiu Zet.
>>> PiS wstydzi się za Tuska kopiącego piłkę
Ocenił on, że relacja z tego spotkania w programie "Teraz My" będzie biła rekordy oglądalności. To właśnie reporterzy tego programy przyłapali szefa rządu na kopaniu futbolówki.
Adam Bielan przyznał, że również gra w piłkę, ale stara się nie robić tego podczas ważnych głosowań. Przyznał, że miał kiedyś okazję grać kilka razy z premierem Tuskiem osobiście.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|