Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy rząd chciał wrobić prezydenta?

5 kwietnia 2009, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego rząd wysłał go na misję, która miała jeden cel - obarczenie go winą na niepowodzenie. Jeśli prezydent zastosowałby się do sugestii rządu i zablokował wybór Rasmussena na szefa NATO, okrzyknięto by go rozbijaczem. Nie zrobił tego, więc zarzucono mu nieskuteczność.

Po pierwsze zaznacza, że przed szczytem NATO nie widział ich na oczy. Poznał je dopiero po szczycie. To "PR-owski zamysł drugiej strony" - mówi Lech Kaczyński i dodaje: "Był on taki. Jeżeli (prezydent) przedłuży sprawę, to a jeżeli Rasmussen zostanie sekretarzem generalnym NATO, to też źle, bo nie przedłużył sprawy(...) "Coś jest proste, jak konstrukcja cepa" - podkreślił.

>>>To pismo skłóciło prezydenta z rządem

Prezydent zaznaczył też, że gdyby kandydatura Sikorskiego została formalnie przez rząd zgłoszona, gdyby względy natury emocjonalnej nie dominowały, to wtedy być może byłaby jakaś szansa.

"Problem wynika z tego, że obecny rząd nie walczy w ogóle o to, żeby Polska należała do grupy współdecydującej (o wyborze nowego szefa NATO)" - powiedział Lech Kaczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj