Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurski wyleciał z komisji do spraw nacisków

22 kwietnia 2009, 19:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zapowiadał, że sam wystąpi z komisji do spraw nacisków. "Będę startować w eurowyborach" - tłumaczył Jacek Kurski. Nie zdążył jednak odejść, bo został... wyrzucony. Oficjalnie za "brak bestronności" wobec przesłuchiwanego Janusza Kaczmarka. "To polityczny lincz" - oburza się Kurski.

"Jest taka decyzja, że w związku z moim kandydowaniem z pierwszego miejsca w okręgu podlasko-warmińsko-mazurskim - zapowiadał Jacek Kurski rano w Radiu Zet.

"Od półtora roku pracujemy z gumowym młotkiem w kamieniołomie, usiłując znaleźć naciski z czasów rządu Jarosława Kaczyńskiego. Nie ukrywam, że znam przyjemniejsze sposoby marnowania czasu. Nie znaleźliśmy cienia nacisku" - podsumował Kurski dorobek 53 posiedzeń tej komisji śledczej.

>>>Jacek Kurski rezygnuje, bo ma dość

Teraz już wiadomo, że Kurski sam nie odejdzie z komisji. Odwołano go z niej "za brak bezstronności". Z apelem o odwołanie Kurskiego występował m.in. poseł Robert Węgrzyn z PO. miał go namawiać do zmiany zeznań składanych przed komisją w trybie niejawnym. "To polityczny lincz" - powiedział poseł PiS dziennikarzom TVN24.

Tak jak zapowiadał Kurski, jego miejsce zajmie teraz parlamentarzystka Marzena Wróbel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj