"Cały świat czeka na obrazki z Gdańska, a zamiast tego zobaczy Wawel, który nie kojarzy się w ogóle z Solidarnością" - tak Janusz Palikot komentuje decyzję premiera o przeniesieniu uroczystości z okazji 20-lecia pierwszych wolnych wyborów. Poseł PO apeluje do szefa rządu o zmianę decyzji, którą nazywa "błędem marketingowym".
"Gdyby spotkał Pan premiera powiedziałby mu: <Donald zmień decyzję>?" "Tak, oczywiście, że tak" - mówił skandalista Platformy w TVN24.
>>>Tusk przeniósł fetę przez eurowybory
Według nie jest jeszcze na to czas. "Można spróbować porozumieć się ze związkowcami" - mówi. Jego zdaniem nawet gdyby rozmowy skończyły się fiaskiem, to "w najgorszym wypadku związkowcy przyszliby pod stocznię i pokrzyczeli".
To i tak mniejsze zło, niż przenoszenie uroczystości na Wawel. Według niego, trudno sobie wyobrazić, by obchody rocznicy pierwszych wolnych wyborów nie odbyły się w Gdańsku. "To błąd marketingowy. Trudno sobie wyobrazić, by z okazji tych uroczystości nie pojawił się Gdańsk. Świat czeka na Gdańsk".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane