Dziennik Gazeta Prawana logo

100 tysięcy za nazwanie Wałęsy "Bolkiem"

13 maja 2009, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Warszawski sąd zarejestrował już pozew Lecha Wałęsy przeciw Lechowi Kaczyńskiemu. Były lider "Solidarności" żąda od prezydenta przeprosin i 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia za słowa, że Wałęsa to agent SB o pseudonimie Bolek.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyznacza termin w sprawie cywilnej średnio w ciągu kilku miesięcy od wpłynięcia pozwu. Najpierw sąd bada jednak, czy pozew nie zawiera żadnych braków formalnych (wtedy podlegałby on odrzuceniu bez przeprowadzania procesu).

O złożeniu pozwu poinformowała w zeszłym tygodniu Ewelina Wolańska, dyrektor biura Wałęsy w Gdańsku. Przedmiotem pozwu jest wywiad Lecha Kaczyńskiego z czerwca 2008 r. dla Polsatu.Rozmowa dotyczyła mającej się wtedy ukazać książki historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka "SB a Lech Wałęsa", którzy napisali, że w pierwszej połowie lat 70. Wałęsa był agentem gdańskiej SB o kryptonimie "Bolek".

>>>Wałęsa pozywa Kaczyńskiego za "Bolka"

Na słowa dziennikarki Polsatu, że Wałęsa jest naszym największym autorytetem i nie należy atakować go w taki sposób, Lech Kaczyński odparł, że Dodał, że prawdę o tym, że Wałęsa był agentem o pseudonimie "Bolek" zna niezależnie od lektury książki, której jeszcze nie czytał.

Pozew stwierdza, że kilka dni po tym wywiadzie Wałęsa skierował do prezydenta list, w którym wzywał go do odwołania "haniebnej" i "podającej nieprawdziwe fakty" wypowiedzi. Jak mówi Wolańska, strona pozwana nie wykonała żadnego gestu, który można by odczytać jako "przyznanie się do błędu".

Pozew przytacza wyrok warszawskiego sądu apelacyjnego z 2000 r., w którym za prawdziwe uznano oświadczenie lustracyjne Wałęsy, że nie współpracował ze służbami specjalnymi PRL. Zdaniem Wolańskiej prezydent, zarzucając Wałęsie współpracę z SB, lekceważy wyrok sądu.

Pytany o pozew szef Kancelarii Prezydenta RP Piotr Kownacki mówił niedawno:

By nie przegrać procesu o ochronę dóbr osobistych, pozwany musi udowodnić, że mówił prawdę lub przynajmniej dowieść, że działał w interesie publicznym i dlatego jego działanie nie było bezprawne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj