Ilu z nas jest skłonnych pójść w najbliższą niedzielę do urn, by zagłosować na europosłów? Więcej niż na początku maja - wynika z najnowszego sondażu - ale i tak frekwencja będzie wyjątkowo niska. I to mimo sponsorowanej przez Unię Europejską kampanii, która zachęcała do udziału w głosowaniu.
Zainteresowanie wyborami do Parlamentu Europejskiego deklaruje 38 proc. uprawnionych do głosowania, to o 4 pkt proc. więcej niż na początku maja - wynika z sondażu CBOS. - tyle samo co na początku maja.
>>> Polacy boją się Niemców. PiS zyskuje
Gdyby wybory odbywały się teraz, najwięcej zadeklarowanych wyborców głosowałoby na kandydatów PO - 39 proc. O ponad połowę mniej osób - 16 proc. - poparłoby w tym głosowaniu kandydatów rekomendowanych przez PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|