Dziennik Gazeta Prawana logo

Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka

10 sierpnia 2009, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka
Inne
Były najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry blokuje dalsze prace sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków. Prokurator Jerzy Engelking wciąż nie podpisał protokołów z przesłuchania. Dlaczego? Bo może je czytać... dopiero po godzinie 17:00.

Prokurator Jerzy Engelking w liście z 13 lipca do przewodniczacego komisji Sebastiana Karpiniuka z PO stwierdził, że Do korespondencji dotarło Radio ZET.

>>> Konfrontacji nie było. Był za to kabaret

Dlaczego po godz.17.00? , w której codziennie spędza osiem godzin: od 8.00 do 16.00.

Irytacji z zachowania Jerzego Engelkinga nie ukrywa Sebastian Karpiniuk. "Pan Engelking obraża pracowników komisji i zachowuje się jak polityk" - powiedział przewodniczacy komisji Sebastian Karpiniuk.

Bez podpisania protokołów z przesłuchania nie może dojść do konfrontacji Jerzego Engelkinga z byłym szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem w sprawie tzw, afery gruntowej. Raz już komisja Karpiniuk wezwał obu świadków, ale Engleking wytknął mu nieznajomość prawa i komisja była zmuszona odwołać głośno zapowiadanej konfrontacji.

Jerzy Engelking, człowiek ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podkreśla, że służby specjalne nie były politycznie manipulowane, a śledztwo w sprawie przecieku o akcji CBA było prowadzone prawidłowo. Zaprzecza mu były szef MSWiA Janusz Kaczmarek, który miał uprzedzić Andrzeja Leppera o przygotowywanej przez CBA akcji.

Ale spaliła na panewce. Pośrednik Piotr R. nieoczekiwanie wycofał się z wzięcia łapówki za odrolnienie ziemi na Mazurach od podstawionego agenta CBA. A Lepper, do którego miała trafić część pieniędzy, w ostatniej chwili odwołał spotkanie z R.

>>> Engelking znokautował komisję Karpiniuka

Gdy latem 2007 r. ujawniono finał nieudanej operacji, sugestia była wyraźna: spalił ją przeciek, za którym miał stać były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.

W przeddzień operacji spotkał się w warszawskim hotelu Marriott z Ryszardem Krauzem, i tak sygnał dotarł do posła Samoobrony Lecha Woszczerowicza, który nazajutrz rano miał uprzedzić o akcji CBA Leppera. Dlatego, jak mówiono, z zastawionej pułapki nic nie wyszło.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj