Dziennik Gazeta Prawana logo

Ranni żołnierze mają pretensje do rządu

11 sierpnia 2009, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeden zabity, czterech rannych i ten sam problem, co zawsze. Polacy, którzy stracili zdrowie na misjach za granicą, nie są kombatantami wojennymi i nie mają prawa do leków za darmo. Dlaczego? "Bo rząd musiałby powiedzieć, że pojechaliśmy na wojnę. A tego nie zrobi" - mówi nam żołnierz ranny w Iraku.

Po śmierci polskiego oficera w Afganistanie, Żołnierze, szczególnie ci ranni w walkach na misjach, nie ukrywają, że czekają na inny krok - taki, który zapewniłby im prawdziwą opiekę i szacunek po powrocie do kraju. Chcą być uznani za kombatantów wojennych. Na razie nie mają jednak na to szans. Ich zdaniem, powód jest prosty: - mówi były żołnierz Daniel Kubas.

>>>Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie?

Starszy szeregowy Kubas do Iraku pojechał w 2004 roku i miał pecha. Jego Honkery nagle wyleciał z drogi, kiedy kolumna polskich wozów jechała w konwoju. Honkery koziołkował kilka razy. Żołnierz obudził się w szpitalu. Z połamanymi kośćmi czaszki i kręgosłupa.

Dziś Kubas jest prezesem Walczy m.in. o to, żeby rannych polskich żołnierzy, którzy wracają z Iraku czy Afganistanu, traktowano tak jak kombatantów wojennych. Dziś sytuacja żołnierza rannego za granicą nie różni się wiele od położenia rannego na poligonie" - mówi Kubas.

Prezes dodaje, że szanse na zmianę ustawy regulującej sytuację inwalidów wojennych są niewielkie. Nie jest jednak zadowolony z jej obecnego kształtu, bo ze względu na kryzys wyleciały z niej zapisy, o które zabiegali członkowie jego stowarzyszenia. Przyznaje, że żołnierze korzystają już przywilejów, ale chcą też, żeby uznano, że walczyli na froncie.

>>>Polski żołnierz zginął od kul talibów

Rzecznik MON Robert Rochowicz nie chce komentować oskarżeń kierowanych pod adresem rządu, że wojna w Afganistanie nie jest nazywana wojną wyłącznie z przyczyn polityczno-propagandowych. W kwestii związanych z uregulowaniem statusu rannych na misjach, odsyła nas do projektu przygotowywanej ustawy o weteranach.

Na razie sytuację w prowincji, w której wczoraj zginął polski oficer, nazwał po imieniu tylko jeden minister. Radosław Sikorski powiedział wczoraj w TVN24, że panuje tam wojna. Jednak jego słowo to za mało, żeby czterej ranni w zasadzce żołnierze mogli liczyć, że zostaną uznani za kombatantów wojennych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj