Dziennik Gazeta Prawana logo

"A co ja mam wspólnego ze skinheadami?"

22 grudnia 2008, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16.10.2007 WARSZAWA UL. NOWOGODZKA PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC KONFERENCJA PRASOWA  POSLOW KRZYSZTOFA PUTRY I JOACHIMA BRUDZINSKIEGO NA TEMAT PROGRAMU WYBORCZEGO PLATFORMY OBYWATELSKIEJ I PRYWATYZACJI SZPITALI
NZ JOACHIM BRUDZINSKI
FOT. MARCIN LOBACZEWSKI
16.10.2007 WARSZAWA UL. NOWOGODZKA PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC KONFERENCJA PRASOWA POSLOW KRZYSZTOFA PUTRY I JOACHIMA BRUDZINSKIEGO NA TEMAT PROGRAMU WYBORCZEGO PLATFORMY OBYWATELSKIEJ I PRYWATYZACJI SZPITALI NZ JOACHIM BRUDZINSKI FOT. MARCIN LOBACZEWSKI/Inne
"Byłoby mi wstyd, gdybym miał chociaż promil udziału w jego powołaniu" - tak przewodniczący zarządu głównego PiS komentuje przejęcie władzy w TVP przez Piotra Farfała, popieranego przez LPR. "Co ja mam wspólnego z Farfałem, czy ze skinheadami?" - pyta Joachim Brudziński.

"Przeżyłem telewizję Kwiatkowskiego i Dworaka, to przeżyję i telewizję Farfała" - zapewnił Joachim Brudziński w RMF FM.

Jego zdaniem to, że Farfał trafił do zarządu telewizji, to "skutek takiego, a nie innego podziału w polskim parlamencie", który miał miejsce w poprzedniej kadencji Sejmu. Podkreślił, że doszło do koalicji Samoobrony, LPR i PiS tylko dlatego, że "Platforma Obywatelska nie była zainteresowana koalicją z Prawem i Sprawiedliwością, i nie była zainteresowana wcześniejszymi wyborami".

Brudziński zapewnił, że nie będzie bronił prezesa TVP, Andrzeja Urbańskiego. "Nie mam żadnego ukochanego prezesa. To po pierwsze. Po drugie wiem, że obydwaj byli, czy obecni prezesi telewizji - Urbański i Farfał - dzisiaj mają zamiar pofatygować się do sądu z wnioskami o uznanie jednego albo drugiego jako prawomocnego prezesa i poczekam, niech się w tej sprawie wypowie sąd. Są procedury, są kodeksu spółek prawa handlowego" - stwierdził.

Przewodniczący zarządu PiS, stwierdził, że nie wiedział o tym, że Łukasz Zbonikowski był w przeszłości skazany za jazdę po pijanemu. "Przysięgam, nie wiedziałem" - zapewnił.

To właśnie Łukasz Zbonikowski wraz z drugim posłem PiS, Karolem Karskim, został oskarżóny przez cypryjski hotel o to, że po pijanemu zniszczyli wózki golfowe.

Czy gdyby o tym wiedział przed wyborami, dopuściłby Zbonikowskiego na listę? "Nie miałem ostatniego, decydującego wpływu na to. Natomiast miałem wpływ na to, że Łukasz Zbonikowski miał <jedynkę> na liście w okręgu toruńsko-włocławskim. Gdybym wiedział, na pewno by tej <jedynki> nie miał. Ale przysięgam, nie miałem tej wiedzy - zapewnił.

"Będę to wyjaśniał" - zapewnił Brudziński w radiu RMF FM. Zaznaczył jednak, że: "w dwustuosobowym klubie na pewno można znaleźć - zarówno u nas, jak i w każdym innym - osobę, która tego typu epizod miała".

"Tylko ja bym naprawdę namawiał - bo jeżeli się dzisiaj, od kilku dni, od kilku tygodni otwiera gazety, to nie jest problemem polskiej demokracji, polskiej gospodarki, czy jeden z posłów kilka lat wcześniej prowadził samochód po pijanemu…" - stwierdził Brudziński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj