"Zatrzymaliśmy go w Zwierzyńcu" - powiedzieli dziennikowi.pl funkcjonariusze biura prasowego Komendy Stołecznej. Gnał jak szaleniec i jechał bez pasów. Gdy policjanci chcieli sprawdzić jego prawo jazdy, okazało się, że Ikonowicz już wcześniej je stracił za drogowe wariactwa.
Mało tego - gdy policjanci zaczęli dokładniej przeglądać kartotekę byłego posła - okazało się, że Ikonowicz jest ścigany listem gończym. Kilka tygodni temu bił się z komornikami, by powstrzymać eksmisję. Sprawa trafiła do sądu, jednak on nie pojawiał się na rozprawach. Dlatego wydano za nim list gończy z nakazem natychmiastowego aresztowania. Teraz funkcjonariusze przestali się z nim cackać, zakuli w kajdanki i odstawili do policyjnej izby zatrzymań.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
