Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewa Balcerowicz zeznaje przed komisją śledczą

12 października 2007, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ewa Balcerowicz, szefowa fundacji CASE, stawiła się przed sejmową komisją śledczą ds. banków. Nie zmienia to decyzji jej męża Leszka Balcerowicza. Ten nie chce rozmawiać z posłami.

"Stawię się przed bankową komisją śledczą, choć nie otrzymaliśmy uzasadnienia, dlaczego mamy przed nią stanąć" - mówiła wcześniej Ewa Balcerowicz. Dodała, że będzie to doskonała okazja do zaprezentowania, czym zajmuje się CASE i skąd ma pieniądze. Balcerowicz powiedziała też, że jej mąż od dziewięciu lat nie brał udziału w żadnych pracach fundacji.

Leszek Balcerowicz zapowiedział wcześniej, że nie będzie się tłumaczył z tego, co robi, a wszelkie zarzuty dotyczące rzekomej sprzeczności interesów NBP, Komisji Nadzoru Bankowego i fundacji, są zwykłym wymysłem.

W obronie Balcerowicza stanęli zachodni ekonomiści. W specjalnym liście, opublikowanym w prestiżowym "Financial Times", napisali, że wezwanie szefa NBP przed komisję uderza w niezależność banku centralnego. Eksperci z renomowanych uczelni domagają się interwencji w tej sprawie Europejskiego Banku Centralnego i Parlamentu Europejskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj