"Jestem niewinny i w końcu będę to mógł wykazać. Naprawdę nikomu nie zależy na wyjaśnieniu tej sprawy tak bardzo, jak mnie i mojej rodzinie. Jestem pewien, że wskutek postępowania, które w końcu będzie mogło się rozpocząć, zostanę całkowicie oczyszczony"- powiedział Golik, który został wybrany do Parlamentu Europejskiego z listy Samoobrony.

Teraz będzie przesłuchany przez prokuraturę. Teraz też śledczy mogą wreszcie go oskarżyć.

Sprawa gwałtu ciągnie się od grudnia ubiegłego roku. Francuska prostytutka oskarżyła polskiego eurodeputowanego o gwałt. Kilka dni później z powodu afery Golik przełożył termin swojego ślubu w Polsce. "To polityczna nagonka!" - denerwował się europoseł.

28-letniej prostytutka, która z polityką nie ma nic wspólnego, opowiedziała prokuratorowi, że pojechała z polskim eurodeputowanym do jego wynajmowanego mieszkania w Brukseli. I że tam ją zgwałcił. Kobieta zabrała Golikowi telefon komórkowy. To dla śledczych był dowód na to, że prostytutka rzeczywiście tego dnia spotkała się z polskim europosłem.