Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier był w niebezpieczeństwie

12 października 2007, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brudne sprawki służb specjalnych wychodzą na jaw. Lech Kaczyński ujawnił, że jego bratu grożono. Ktoś przebił też opony jego auta. Samego prezydenta chciał zaś zwerbować UOP. Lech Kaczyński opowiadał o tym dziś w sądzie.

"Po przegranych wyborach w latach 90. memu bratu grożono, by wyjechał z Warszawy, bo może mu się stać coś złego" - zeznał prezydent Lech Kaczyński, który jest świadkiem w procesie płk. Jana Lesiaka. Z kolei kierowcy Jarosława Kaczyńskiego jakiś mężczyzna powiedział, żeby "pilnował swego szefa". Tego samego dnia ktoś przebił wszystkie opony w aucie.

Prezydent mówił, że to właśnie jego bratem bardziej interesowały się służby specjalne niż nim samym. Zeznał za to, że gdy w 1991 r. pracował w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, zgłosił się do niego kapitan kontrwywiadu UOP. Miał mu wtedy powiedzieć, że wszyscy naczelnicy wydziałów kontrwywiadu to byli funkcjonariusze SB.

Prezydent nie podał nazwiska swojego byłego studenta, bo zabronił mu tego sąd. Według Lecha Kaczyńskiego, oficer na kolejnych spotkaniach informował go o "ciekawych sprawach", m.in. o związkach SB z biznesem. "Gdy upadł rząd Jana Olszewskiego, oficer UOP chciał ode mnie informacji o jednym z ministrów; wtedy zakończyły się moje kontakty z tym oficerem" - powiedział przed sądem Kaczyński. Dodał, że zaczął wtedy mieć wątpliwości co do szefa MSW Andrzeja Milczanowskiego.

Po raz pierwszy w historii Polski urzędujący prezydent stanął dziś przed sądem. Zeznaje jako świadek w procesie płk. SB i UOP Jana Lesiaka, podejrzanego o rozpracowywanie prawicy na początku lat 90. Prokuratura ustaliła, że nielegalną akcją kierował płk Jan Lesiak. Choć były esbek nie przyznaje się do winy, dziś grożą mu za to trzy lata odsiadki.

Zeznania prezydenta są jawne. Tak zdecydował sąd. Do tej pory wszystkie rozprawy odbywały się za zamkniętymi drzwiami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj