"To wszechobecna pornografia jest winna tragedii w Gdańsku" - uważa Roman Giertych. Minister edukacji chce tak zmienić prawo, żeby dzieci nie miały dostępu do materiałów erotycznych. Ma się tym zająć specjalna komisja.
Prawo będą zmieniać pedagodzy, socjologowie i psychologowie. Mają się zastanawiać, jak ustawić ścianę między dziećmi a pornografią.
Bo minister winę za tragedię w Gdańsku zrzuca właśnie na pornografię. Jego zdaniem, to właśnie atakująca ze wszystkich stron golizna miała zrobić z pięciu 14-latków potworów, którzy w
klasie rozebrali koleżankę, molestowali ją, a wszystko to sfilmowali aparatem w komórce. Upokorzona dziewczyna odebrała sobie życie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl