Nieważny numer, nieważna partia. Z rynku ma zniknąć cały zapas corhydronu. I to jak najszybciej! Tak zdecydował Jarosław Kaczyński i nakazał Jelfie wstrzymać produkcję. Wszystkich leków.
Niebezpieczeństwo jest zbyt duże. Przynajmniej osiem osób ledwo odratowano po podaniu corhydronu, w którym zamiast leku na uczulenie była substancja zwiotczająca mięśnie. Według dzisiejszego "Faktu” 25-letni pacjent siedleckiego szpitala, który zmarł na ostrym dyżurze, mógł stracić życie właśnie po przyjęciu corhydronu.
Dlatego premier nakazuje Polfie wstrzymać produkcję. Na jak długo? "Na tak długo, aż skończą się kontrole” - zapowiada Jarosław Kaczyński.
A Polfę już sprawdzają prokuratorzy. Jeśli okaże się, że błąd magazynierów zagroził życiu pacjentów, winnym pracownikom Jelfy będzie grozić więzienie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|