Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PiS: Komorowski chce oczernić Lecha Kaczyńskiego

7 marca 2011, 09:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Nałęcz zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta wyjaśni w jaki sposób doszło do ułaskawienia przez Lecha Kaczyńskiego przestępcy Adama. S. "Wszystkie wątpliwości należy wyjaśnić, ale mam wrażenie że przed 10. kwietnia prezydent Komorowski i jego kancelaria chcą za wszelką cenę oczernić śp. Lecha Kaczyńskiego - mówi w Radiu ZET Adam Hofman z PiS.

Sugeruje on, że sprawa wypłynęła do mediów...z Kancelarii Prezydenta Komorowskiego.

"Te dokumenty mogą być tylko w Kancelarii Prezydenta i pewnie stamtąd pojawiły się w mediach" - mówi Hofman. 

"Lech Kaczyński był krystalicznie czysty jeśli chodzi o ułaskawienia, dlatego ta akcja Kancelarii Prezydenta mnie niepokoi" - dodaje poseł PiS. Adam Hofman nie wierzy, że "pan Dubieniecki  czy ktoś inny mógłby pójść do Lecha Kaczyńskiego i zabiegać o coś takiego".

"Wyleciałby z kwitkiem od niego. Każdy kto znał Lecha Kaczyńskiego wie, że tak było" - dodał poseł PiS.

>>>"Niech ministrowie Kaczyńskiego nie rżną głupów"

Sobotnia "Gazeta Wyborcza" napisała, że "9 czerwca 2009 roku prezydent ułaskawił Adama S., przedsiębiorcę z Kwidzyna. Trzy tygodnie wcześniej S. założył spółkę z Marcinem Dubienieckim". "8 maja zapadła decyzja, że wniosek będzie rozpatrywany w stosowanym rzadko trybie tzw. prezydenckim. (...) Z dokumentów, do których dotarła gazeta, wynika, że prokurator generalny, który opiniuje wniosek, był przeciwny zastosowaniu prawa łaski wobec Adama S." - podała gazeta.

"W aktach sądowych nie ma informacji, kto przygotował wniosek. Dubieniecki zaprzeczył, że stoi za nim jego kancelaria. Andrzej Duda nie pamięta sprawy ułaskawienia Adama S. Były podsekretarz stanu w kancelarii Lecha Kaczyńskiego nadzorował m.in. właśnie sprawy ułaskawień" - podała "Gazeta Wyborcza".

Wspólnik Dubienieckiego "przez blisko osiem lat oszukiwał urząd skarbowy i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. S. za podpisywanie się pod fikcyjnymi listami obecności wypłacał kilku niepełnosprawnym po 100-200 zł. W ten sposób poświadczał ich rzekomą pracę w jednej z jego firm w Kwidzynie. Wyłudził z PFRON ponad 120 tys. zł, a Skarb Państwa stracił co najmniej 30 tys. zł. W śledztwie i przed sądem interesy Adama S. reprezentował Marek Dubieniecki, ojciec Marcina" - napisała "GW". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj