Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PiS bez ogródek: Rząd Tuska zdradził Kaczyńskiego

13 kwietnia 2011, 09:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministrowie rządu, premier i prezydent Lech Kaczyński
Ministrowie rządu, premier i prezydent Lech Kaczyński/Newspix
Poseł Andrzej Dera nie ma wątpliwości. Jego zdaniem Lech Kaczyński został zdradzony przez polski rząd. Polityk uważa, że Donald Tusk powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Nie zapomniał też o...TVN24.

Poseł PiS odniósł się do słów prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który na inaugurację Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego zacytował wiersz Zbigniewa Herberta o "zdradzonych o świcie".

"Ten wiersz odnosi się do zbrodni katyńskiej. Ja nie jestem znawcą literatury i nie chciałbym robić egzegezy wierszy Herberta" - powiedział Dera w Radiu ZET.

Dopytywany o to, czy Lech Kaczyński został zdradzony, poseł odpowiedział: Został zdradzony przez polski rząd, gdzie było przez cały czas podważane, że jest prezydentem, że może lecieć. Cały czas była wojna na linii prezydent-rząd i trzeba sobie przypomnieć, kto tę wojnę toczył: to robił rząd. Pomniejszanie rangi prezydenta, rozdzielenie wizyt, to w jaki sposób prezydent był chroniony przez polski rząd, bo to rząd odpowiada za ochronę prezydenta. (...) Podejrzewam, że był szereg przyczyn, które doprowadziły do tej katastrofy, jedną z nich było złe przygotowanie wizyt, zaniedbania dotyczące sprzętu, którym pan prezydent latał.

Czy Donald Tusk powinien zatem odpowiadać przed Trybunałem Stanu?

"Patrząc na to, jak się reprezentuje polski interes stanu, można takie wnioski stawiać. Jako PiS będziemy to rozważać" - wyjaśnił Andrzej Dera.

Poseł szczegółowo opisał to, co działo się pod Pałacem Prezydenckim w niedzielę.

"Mieliśmy wszyscy po mszy wejść przez biuro przepustek na teren dziedzińca. Po wyjściu z kościoła funkcjonariusze BOR oddzielali posłów od pozostałych osób i pierwsze osoby weszły, a potem funkcjonariusze BOR powiedzieli, że reszta osób nie wejdzie. Odpowiedzieliśmy, że jak to, pokazaliśmy legitymacje, ale usłyszeliśmy że <nie, bo takie mamy rozkazy>. Chcieliśmy przejść bokiem, a na przedzie szły kobiety, pokazywały legitymacje, przyleciały posiłki i zaczęli stosować siłę, przepychać. Naprawdę było nieprzyjemnie. (...) W pewnym momencie był taki napór, taki ścisk, że lepiej było przeskoczyć albo zostać zgniecionym. (...) Posłowie mają immunitet i po okazaniu legitymacji policjant nie powinien stosować siły w stosunku do posła, tak mówią przepisy prawa. Do tej pory wydawało mi się, że żyjemy w demokratycznym kraju, gdzie prawa posłów zapisane w ustawie powinny być respektowane" - powiedział poseł PiS.

Nie zostawił on suchej nitki na TVN24. Poseł zarzuca stacji, że ta dopuściła się dezinformacji.

"Będziemy to wyjaśniać, ponieważ doszło do prowokacji i to prowokacji o szerszym zasięgu. TVN24 podał, że podczas porannych uroczystości zatrzymano posłankę Kempę, posła Brudzińskiego, posła Girzyńskiego. Czytałem to na Wirtualnej Polsce jako wiadomość topową, czytałem to posłom w autokarze i było totalne zdziwienie. Pytanie, po co taka informacja poszła w świat, może żeby wywołać dodatkowe zamieszki, żeby pokazać że jesteśmy zadymiarzami. Widzę tutaj dezinformację, bo podstawowym obowiązkiem dziennikarza jest relacjonowanie rzeczywistości, a nie kreowanie jej."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj