Dziennik Gazeta Prawana logo

Były premier powraca. Chce być szefem partii

19 października 2011, 09:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grzegorz Napieralski
Grzegorz Napieralski/Newspix
Były premier, za którego kadencji partia odnotowała dramatyczny spadek poparcia, teraz obiecuje uzdrowienie formacji. Dlatego chce przejąć władzę z rąk ustępującego szefa.

Podjąłem decyzję o kandydowaniu na szefa klubu - poinformował w środę rano Leszek Miller. Swoją decyzję tłumaczył tym, że w SLD jest grupa osób, które chcą jego kandydatury, i że nie akceptuje tego, co dzieje się wokół partii.

"Ja się przed długi czas wahałem, ale podjąłem decyzję o kandydowaniu na szefa klubu. Nie tylko dlatego, że jest stosowna grupa koleżanek i kolegów, która chce mnie zgłosić, ale także dlatego, że nie akceptuję tego, co dzieje się w ostatnich dniach wokół Sojuszu Lewicy Demokratycznej" - powiedział Miller w radiowych Sygnałach Dnia. "Mianowicie widać takie wyraźne dążenie do złamania samodzielności i suwerenności klubu, podyktowania mu władz, składu władz i programu działania" - dodał.

Miller tłumaczył, że ma na myśli m.in. list eurodeputowanych SLD, opublikowany we wtorek w "Gazecie Wyborczej". "Ta gazeta od kilku dni prowadzi intensywny lobbing, uznając, że nie wystarczy akceptacja wyborców - aby być wybranym w SLD trzeba mieć jeszcze akceptację tej gazety - chodzi konkretnie o +Gazetę Wyborczą+. Wczoraj jeden z inicjatorów tego listu, pan Marek Siwiec skierował do redakcji +Gazety Wyborczej+ sprostowanie, ale jak rozumiem nie zostało opublikowane" - powiedział.

"Dzisiaj po prostu trzeba rozstrzygnąć, czy klub poselski będzie suwerenny, czy będzie koncesjonowany, taki, który sam wybiera swoje władze, czy taki, gdzie te władze są mu wyznaczone" - podkreślił Miller.

"Staję do tych wyborów, bo po pierwsze moje koleżanki i koledzy muszą mieć wybór, a po drugie - trzeba przerwać dokładanie chrustu do stosu, na którym płonie SLD, i wyrwać Sojusz z tego miejsca" - powiedział. Dodał, że jeśli przegra, "będzie pierwszym, który złoży gratulacje" nowemu przewodniczącemu klubu i będzie "starał się z całych sił pracować na rzecz sukcesu i jedności klubu".

Miller powiedział, że jest zwolennikiem prawyborów na przewodniczącego partii. Podkreślił, że mogą być też okazją do dyskusji programowej, rozmowy o celach i zadaniach, o tym, co robiliśmy dobrze, a co trzeba zmienić nad tym. Według Millera, funkcje przewodniczącego klubu i szefa partii powinny być oddzielone.

W środę po raz pierwszy spotka się nowy - liczący w tej kadencji Sejmu 27 posłów - klub SLD, który wybierze swe kierownictwo. Kandydowanie na przewodniczącego zapowiedział w poniedziałek Ryszard Kalisz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj