Janusz Palikot tłumaczy, że nie jest homofobem, a słowo "ciota", wcale nie obraża gejów. Jego zdaniem nazwanie ministra sprawiedliwości "katolicką ciotą" było słuszne, bo określenie to oznacza osobę dwulicową.
- tłumaczył w TVN24 swój wpis na Twitterze Janusz Palikot. Tłumaczy, że Gowin, który mówi, by nie nagłaśniać sprawy więzień CIA, bo grozi nam za to atak, jest dwulicowym politykiem katolickim, więc zasłużył, by usłyszeć o sobie mocne słowa.
Palikota bronił Robert Biedroń. - tłumaczył poseł. - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|