To nie jest prowokacja, to jest wyciągnięcie wniosków z tego, co działo się dwa tygodnie wcześniej pod Sejmem, gdzie demonstranci pod wodzą przewodniczącego ograniczyli wolność posłów, doszło do agresji słownej i fizycznej w stosunku do części parlamentarzystów. Musiałem wyciągnąć z tego wnioski i musiałem zapobiec takiej sytuacji. Lepiej zapobiegać niż później interweniować - powiedział w Radiu ZET Bogdan Borusewicz.
Dodał, że musi zapewnić senatorom bezpieczeństwo i zapobiegać sytuacji, która mogłaby uniemożliwić obrady.
- - zapytała Monika Olejnik.
- - odpowiedział marszałek Senatu.
- - dopytywała prowadząca audycję.
- i - wyjaśnił Borusewicz.
Marszałek Senatu odniósł się także do słów Lecha Wałęsy, który mówił, ze na miejscu premiera wydałby rozkaz pałowania związkowców pod Sejmem. \
- stwierdził Borusewicz.
- dodał marszałek.