Dziennik Gazeta Prawana logo

Paszkiewicz przestanie być szefem NFZ? Rada zajmie się wnioskiem

25 maja 2012, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
By odwołać Jacka Paszkiewicza, potrzebna jest opinia rady NFZ. Zbierze się ona dopiero w poniedziałek. Dopiero po wysłuchaniu stanowiska ekspertów premier podejmie decyzję o losach szefa funduszu.

Wniosek do premiera Donalda Tuska o odwołanie Paszkiewicza złożył minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, premier może odwołać prezesa NFZ na wniosek ministra zdrowia, po zasięgnięciu opinii Rady Funduszu. Opinia ta nie jest jednak wiążąca dla szefa rządu.

Tusk zapowiedział w piątek, że będzie respektował wniosek Arłukowicza o odwołanie prezesa NFZ, jeśli będzie on podtrzymany. "Procedury trwają. Przede mną kilka rozmów ze wszystkimi zainteresowanymi, głównie z ministrem zdrowia i szefem NFZ" - powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie.

Z kolei Arłukowicz oświadczył, że wniosek o odwołanie Paszkiewicza to początek zmian w Funduszu, które będą dotyczyć m.in. systemu finansowania. Dodał, że chce, aby płacono za efekt leczenia, a nie za fakt leczenia.

Paszkiewicz był w ostatnich miesiącach krytykowany przez Naczelną Radę Lekarską i związki zawodowe lekarzy. NRL wezwała lekarzy, by nie podpisywali umów w sprawie recept refundowanych na warunkach, które przedstawił prezes NFZ. Medycy domagali się odwołania Paszkiewicza. Podkreślali, że samowolnie wprowadził on do umów zapisy dotyczące karania lekarzy, pomimo że zostały one usunięte z ustawy refundacyjnej.

Prezes NFZ odpowiadając na te zarzuty wskazywał, że umowy zostały przygotowane w oparciu o obowiązujące przepisy prawne, m.in. rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia ws. recept.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy złożył w maju w prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa NFZ. Według OZZL przekroczył on swoje uprawnienia w zarządzeniu dotyczącym umowy na wystawianie recept na leki refundowane. Lekarze często narzekali na "ignorancję i arogancję" prezesa NFZ.

Z kolei Paszkiewicz krytykował w ostatnich miesiącach niektóre rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Prezes NFZ informował w marcu, że resort nie uwzględnił jego uwag do projektu rozporządzenia w sprawie recept. Zdaniem Paszkiewicza bez tych zmian nowe przepisy nie powinny wejść w życie. (PAP)

pro/ bno/ gma/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj