Dariuszowi Jońskiemu z SLD kilka tygodni temu zaginął sejmowy iPad.W rozmowie z informatykami dowiedział się, że mają dostęp do całej zawartości sejmowych iPadów.
– opowiada Joński.
Jak pisze "Wprost" posłowi było jednak szkoda danych. – – zapewnia Joński.
– potwierdza dyrektor Wydziału Informatyki Zbigniew Jabłoński.
Ale zaprzecza: Nikt posłów nie śledzi, funkcja namierzania GPS została w ogóle wyłączona. Informatycy nie mogą odtworzyć żadnych danych poza książką telefoniczną posła. Nie wiedzą, na jakie strony wchodzą posłowie ani jakie otwierają dokumenty, nie mają też dostępu do poczty. System – jak przekonuje Jabłoński – może tylko prowadzić statystyki, czyli np. pokazywać, ilu posłów otworzyło jakiś druk sejmowy.
Kilka miesięcy temu wszyscy posłowie zostali wyposażeni w tablety. Kancelaria Sejmu zamówiła 500 sztuk tych urządzeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost