Tomasz Kaczmarek, czyli agent Tomek, wezwał policję do kancelarii premiera. Jego polityczni rywale wbijają mu za tę akcję szpile. Ich zdaniem poseł PiS zachował się jak Batman, albo Krzysztof Rutkowski.
- ocenił w Radiu ZET zachowanie posła Robert Biedroń z Ruchu Palikota. - stwierdził. - dołączył do chóru krytyków Marek Siwiec z SLD.
Równie ostro ocenił Tomasza Kaczmarka Stanisław Żelichowski Nie wyobrażam sobie, że wchodzi przeciętny poseł do premiera z ulicy i przegląda papiery. Granica śmieszności została przekroczona. –Jeżeli posłowie czegoś nie wiedzą, to składa się wniosek do Najwyższej Izby Kontroli i Izba wykonuje kontrolę przy pomocy odpowiednich ekspertów - zauważył polityk PSL.
Agenta Tomka bronił Tylko Ryszard Czarnecki. Jego zdaniem PO stosuje ten sam model postępowania, co przy aferze hazardowej. – mówił europoseł PiS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane