Piotr Duda przekonywał, że postulaty sierpniowe nie są reliktem historii. Dlatego, że wśród nich jest postulat dotyczący wolnych mediów dla wszystkich Polaków.

I dlatego tu jesteśmy. Żeby wspierać ojca Rydzyka i TV Trwam - mówił Duda. 

Lider Solidarności wymieniał działania związku dotyczące referendum emerytalnego, podwyższenia pensji minimalnej czy umów śmieciowych.

I co? I nic! - grzmiał Piotr Duda wytykając rządzącym arogancję.

Polska bieda jest sierotą i tak nie może być - mówił między innymi lider "S".

Na koniec Duda zadeklarował, że liderzy PiS i Solidarnej Polski mogą liczyć na jego związek.

My wam jako związek Solidarność pomożemy, by ta władza jak najszybciej odeszła do historii, a nawet nie do historii. Związek Solidarność nie jest lewicowy ani prawicowy, jest chrześcijańsko-pracowniczy. Nie jesteśmy wasalem żadnej partii, ale będziemy współpracować dla dobra Polski - powiedział na zakończenie szef "S".