Piotr Gliński, który zgodnie z wnioskiem miał być powołany na premiera gabinetu technicznego, powiedział po głosowaniu, że wynik jest zły dla Polski, gdyż sprawia, iż u władzy pozostaje niefachowy rząd. Profesor dodał, że obecny gabinet nie przygotował naszego kraju na kryzys i nie zajmuje się problemami Polaków, lecz swoimi sprawami i propagandą.

Piotr Gliński mówił też, że jego grupa ekspertów opracowała konkretne rozwiązania problemów polskiej służby zdrowia, edukacji, bezrobocia.

Będę dalej pracował z ekspertami nad dobrymi rozwiązaniami dla Polski - zapowiada Piotr Gliński. Dodał, że szanuje decyzję posłów, jednak świadczy ona o tym, iż część opozycji jest po stronie koalicji rządzącej. Wyraził nadzieję, że wyborcy tych partii wyciągną z tego wnioski. Piotr Gliński dodał, że nie traktuje wyniku głosowania osobiście, patrzy na to w kategoriach polskiej racji stanu. Zdaniem profesora, odrzucenie wniosku o wotum nieufności świadczy o słabości polskiej demokracji.

Zapytany o koszty sformowania grupy eksperckiej, Piotr Gliński oświadczył, że pracuje społecznie. Podkreślił, że dziennikarze powinni raczej spytać rząd, ile kosztuje budżet machina propagandowa, którą gabinet Donalda Tuska wynajął do budowania swego wizerunku.

Za wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności do rządu głosowało 137 posłów, przeciw było 236. 41 osób wstrzymało się od głosu. Odwołania gabinetu PO-PSL domagał się klub Prawa i Sprawiedliwości.