Dziennik Gazeta Prawana logo

Dymisja Budzanowskiego. Politycy przecierają oczy ze zdumienia

19 kwietnia 2013, 16:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Minister skarbu Mikołaj Budzanowski
Minister skarbu Mikołaj Budzanowski/Newspix
Niewielu polityków spodziewało się dymisji Mikołaja Budzanowskiego. Jednak zarówno posłowie opozycji, jak i koalicji, decyzję Donalda Tuska uważają za słuszną.

Jarosław Kaczyński uznał odwołanie ministra skarbu za sukces jego partii. Na następnym posiedzeniu Sejm miał rozpatrzyć wniosek PiS o wotum nieufności wobec Mikołaja Budzanowskiego. Prezes PiS uznał dymisję za dobrą wiadomość, bo . Wyraził nadzieję, że tak będzie dalej i przynajmniej "tacy już bardzo źli ministrowie" będą odchodzić.

W ocenie innego posła Prawa i Sprawiedliwości - Dawida Jackiewicza, odwołany minister szkodził interesom gospodarczym naszego kraju. Polityk dodał, że jest przekonany, że odwołanie Budzanowskiego oznacza odwołanie prezes PGNiGu - Grażyny Piotrowskiej-Oliwy. Partyjny kolega Jackiewicza i były minister skarbu Wojciech Jasiński stwierdził natomiast, że "potrzebna jest głęboka reorganizacja". 

Zaskoczony decyzją premiera jest także szef klubu PSL Jan Bury. Przyznał, że jakichkolwiek zmian w rządzie spodziewał się raczej latem. Bury dodał jednocześnie, Włodzimierz Karpiński to właściwa osoba na stanowisko ministra skarbu. P - stwierdził.

Również Janusz Palikot nie spodziewał się dymisji Mikołaja Budzanowskiego. Szef Ruchu Palikota wątpi, by w przyszłości Donald Tusk mógł uniknąć podobnych kłopotów do tych z memorandum. Jego zdaniem, dymisja nie usunie problemów. J - stwierdził polityk. Według Janusza Palikota, to że premier zapowiedział iż oczekuje od nowego ministra decyzji personalnych w PGNIG świadczy o tym, że sprawa ma drugie dno. 

Szef klubu PO Rafał Grupiński uważa natomiast, że taka decyzja Donalda Tuska nie powinna być zaskoczeniem. Polityk stwierdził, że po takim zamieszaniu konsekwencje muszą być wyciągnięte. Rafał Grupiński wyraził również nadzieję, że tego typu sytuacja jak ta z memorandum juz nigdy więcej się nie powtórzy. 

Po takim skandalu premier nie miał wyjścia. Tak decyzję szefa rządu o dymisji Mikołaja Budzanowskiego komentuje z kolei Leszek Miller. Szef SLD wskazuje, że Mikołaj Budzanowski podjął wiele błędnych decyzji. - tłumaczył Miller.

Zmiany w ministerstwie skarbu są następstwem zamieszania wokół memorandum gazowego dotyczącego budowy drugiej nitki Gazociągu Jamalskiego. Dokument podpisali na początku kwietnia w Petersburgu szef koncernu Gazprom Aleksiej Miller i prezes spółki EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut. Dzień później tą informacją został zaskoczony przez dziennikarzy premier. W dniu podpisania memorandum w Petersburgu przebywał wicepremier Janusz Piechociński. Minister gospodarki tłumaczył, że szef EuRoPol Gazu mówił mu o rozmowach z PGNiG, jednak nie wspominał o memorandum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj