Zniszczono tablicę mojego gdyńskiego biura poselskiego. Nadal będziemy udawali, że nie mamy problemu z nienawiścią i homofobią? - skomentował Robert Biedroń na Facebooku pod zdjęciem zdewastowanej tablicy.

Reklama

Swojego oburzenia nie kryła także Justyna Pardyka, dyrektor biura poselskiego Biedronia w Gdyni.

Dewastacja tablicy godzi przede wszystkim w ideę tolerancji i równości. Należy potępić takie ataki na własność przede wszystkim państwową, kupioną za pieniądze podatników - mówiła m.in.

Do ataku doszło do w nocy z soboty na niedzielę. Wandale na tablicy napisali słowo pedał, które całkowicie zakryło imię i nazwisko posła.

Wcześniej w Gdyni wandale zaatakowali także biuro europosłanki Joanny Senyszyn - oblali farbą elewację budynku.