Cieszy mnie to, że coś znaczę, że przeszkadzam wielu -
przekonywał Lech Wałęsa i zapewnia, że nie boi się filmu o
sobie w reżyserii Andrzeja Wajdy. - Nie boję się. Wiem, że jeśli ktoś
może przybliżyć do prawdy to Wajda. Jest tak czującym polskie kłopoty,
że powinien nas przysunąć do prawdy. Ta prawda jest w moim układzie w
wielu tematach naprawdę różna. Chyba on wykaże trochę prawdy -
powiedział w 'Kropce nad i" były prezydent.
- odpowiedział Wałęsa na pytanie dziennikarki, czy w filmie powinien znaleźć się fragment o tym, że podpisywał jakieś dokumenty SB.
- wyjaśniał Wałęsa.
Wałęsa odpowiedział też na zarzuty, że będąc prezydentem rozwiązał rząd Jana Olszewskiego (głosowanie w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku - tzw. noc teczek), ponieważ bał się dokumentów bezpieki o rzekomej współpracy z SB. - - mówił Wałęsa.
Były prezydent uważa, że protesty które 4 czerwca odbyły się pod jego domem oznaczają, że jeszcze coś znaczy. - - stwierdził Wałęsa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Tematy: Lech Wałęsa
Powiązane