Dziennik Gazeta Prawana logo

Służby specjalne nie dają rady. "Tu nie ma żadnego zmiłuj się"

5 sierpnia 2013, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Twórca Amber Gold Marcin P. w asyście agentów ABW
Twórca Amber Gold Marcin P. w asyście agentów ABW/Agencja Gazeta
O działaniach naszych agentów nie można by zrobić żadnego filmu. No może jeden... "Różową panterę". Lista wpadek jest bardzo długa i sięga sprawy tragicznej śmierci zabitego przez talibów polskiego geologa Piotra Stańczaka.

Meliad Farah, jeden z podejrzanych o przeprowadzenie ubiegłorocznego zamachu bombowego na izraelskich turystów w Bułgarii, dojechał tam z... Warszawy. Służby nieoficjalnie zaprzeczają, aby przewoził bombę. Ale faktem jest, że o człowieku Hezbollahu w Polsce nie wiedziały.

Za początek bessy służb można uznać 2008 r. Pod koniec września w Pakistanie porwano geologa Piotra Stańczaka. W niewoli był ponad cztery miesiące. Mimo że na tym terenie działają Polacy z racji swojego zaangażowania w Afganistanie, to ani wywiadowi cywilnemu, ani służbom wojskowym nie udało się go uwolnić. Tragiczny finał tej historii to luty 2009 r., kiedy talibowie Stańczaka zabili. Być może jedną z przyczyn porażki było to, że komitet, który zajmował się w MSZ jego uwolnieniem, w ciągu pięciu miesięcy cztery razy zmieniał szefa.

- - mówi w rozmowie z "DGP" osoba wywodząca się ze służb specjalnych.

Trzeba jednak oddać, że generał Krzysztof Bondaryk oraz wiceminister Adam Rapacki zbudowali Centrum Antyterrorystyczne, które ma wyśmienite opinie wśród partnerskich służb specjalnych.

- - mówi "DGP" jeden z pracowników CAT.

Znacznie szersze były skutki afery Amber Gold, w której poszkodowanych zostało ponad 5 tys. ludzi, a ich straty sięgają kilkuset milionów złotych. Tu pojawia się słynna notatka ABW z 24 maja 2012 r., w której funkcjonariusze podzielili się z najważniejszymi osobami w państwie (m.in. prezydentem, premierem, ministrem finansów) swoimi podejrzeniami dotyczącymi tego, że spółka działa na zasadzie piramidy finansowej.

- - tłumaczy "DGP" oficer ABW.

W tym momencie było już jednak za późno na skuteczne działania. Oszczędności Polaków zostały wyprowadzone na prywatny użytek założycieli Amber Gold. W tym kontekście warto przypomnieć żale ABW, że gdy w 2009 r. Komisja Nadzoru Finansowego składała w sprawie Amber Gold zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz, to nie poinformowała przy okazji Agencji.

- - wyjaśnia Zbigniew Nowek, były szef UOP, Agencji Wywiadu i Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - - dodaje.

Nad reformą służb rząd pracuje od niemal trzech lat. Początkowo był to duet ministrów Jacka Cichockiego i Tomasza Siemoniaka. Teraz liderem jest szef resortu spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, który jesienią ma przedstawić gotowy projekt reformy.

- - ujawnia "DGP" jeden z posłów ze speckomisji.

Ostatecznie stanęło na tym, że ABW nie będzie prowadzić już śledztw związanych z handlem narkotykami, przestępczością kryminalną, a swoje sprawy wraz z tajnymi źródłami przekaże do policyjnego CBŚ. Ma się skupić na sprawach gospodarczych (jeśli straty przekroczą 16 mln zł) oraz dotyczących terroryzmu i zagrożeń ze strony obcych wywiadów.

- - mówi nasz rozmówca.

Ale służby mają także inne wstydliwe wpadki. Na przykład tę zeszłoroczną związaną z atakami hakerów na rządowe strony internetowe. Oto fragment komunikatu, który pojawił się na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów:

Ukoronowaniem całej serii kompromitujących wpadek jest ostatni incydent na Ukrainie, kiedy to w prezydenta RP rzucono jajkiem. - - komentuje Jerzy Dziewulski, którzy przez lata odpowiadał za ochronę Aleksandra Kwaśniewskiego.

- - zgadza się z nim były szef UOP gen. Gromosław Czempiński. Być może jedną z przyczyn nie najlepszych osiągów jest to, że o ile żołnierze, policjanci czy Straż Graniczna otrzymali w ubiegłym roku podwyżki, o tyle niektórzy narzekają, że oficerowie służb są fatalnie wynagradzani. Dlatego po 15–20 latach, kiedy mają duże doświadczenie i jednocześnie są jeszcze sprawni, przechodzą na wcześniejsze emerytury i zaczynają pracę w biznesie.

- - przyznaje jeden z ministrów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj