Chodzi o przewodniczącego rady powiatu lubelskiego Sławomira Zygę z PSL, którego w maju w Niedrzwicy pod Lublinem zatrzymała policja. Miał wtedy we krwi 2,4 promile alkoholu.
Jak wynika z zeznań jego byłej żony miał ją w takim stanie gonić na rowerze, krzycząc przy tym
Ale działacz ludowców miał także straszyć brata byłej żony i kobietę zajmującą się prawami dzieci.
- mówiła była żona polityka "Gazecie Wyborczej".
Zygo opisując całą sytuację na specjalnie w tym celu zwołanej konferencji, mówił z kolei o prowokacji. I wyjaśniał:
Policja napisała akt oskarżenia, ale prokuratura rejonowa w Kraśniku miała umorzyć teraz dochodzenie z .
Z przesłuchania świadków wynika, że Zygo nie wsiadł na rower i - po drugie - nie był agresywny wobec byłej żony.
Kobieta już zapowiedziała, że zaskarży umorzenie. Chce dowieść m.in., że jej były mąż porzucił rower niedaleko miejsca zatrzymania.
Między 2010 a 2012 rokiem w prokuraturze było 18 postępowań dotyczących rodziny Zygo.