Prezydent Bronisław Komorowski wyraził nadzieję na wspólny głos polskich polityków w relacjach z naszym wschodnim sąsiadem i wobec wydarzeń tam następujących. Jednocześnie podkreślił, że trzeba również wspólnym wysiłkiem obronić to, co udało się już osiągnąć - między innymi gotowy tekst umowy stowarzyszeniowej, związane z nią zmiany w prawodawstwie ukraińskim, w tym ordynacji wyborczej, ale też zmiana mentalności ukraińskiego społeczeństwa. Komorowski zapowiedział, że w najbliższym czasie będzie mógł poinformować o rozmowie z prezydentem Janukowyczem.

Reklama

Prezydent dodał, że liczy na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, który mimo zaproszenia, nie dotarł na dzisiejsze spotkanie. Zamiast niego pojawił się europoseł PiS Ryszard Czarnecki, który nie został wpuszczony na rozmowy. Prezydent podkreślił, że docenia samą chęć dialogu, nawet przez pośredników, ale byłoby to sprzeczne z zasadami obowiązującymi w RBN.

Z kolei premier Donald Tusk przekonywał, że opinia Polski w sprawie Kijowa będzie wysłuchiwana w innych stolicach krajów Unii. Jednocześnie podkreślił potrzebę współpracy z obecnymi władzami w Kijowie. Zastrzegł, że choć decyzja prezydenta Wiktora Janukowycza o odstąpieniu od zawarcia umowy stowarzyszeniowej z Unią nie podoba nam się, to w Kijowie są demokratycznie wybrane władze, z którymi należy rozmawiać, tak jak i z opozycją.