Eugeniusz Kłopotek sugeruje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że o ile PSL murem stanie za rządem i odrzuci wniosek o konstruktywne wotum nieufności, to ludowcy ani myślą bronić ministra Bartłomieja Sienkiewicza. - mówi wpływowy polityk ludowców.
Poseł liczy, że premier sam wreszcie wyrzuci szefa MSW. - wyjaśnia. Jednocześnie Kłopotek nie zgadza się z tezą, że Sienkiewicz ma zostać, żeby wyjaśnić aferę podsłuchową. Zdaniem polityka, sprawą zajmują się prokuratura i ABW i to wystarczy, by dojść po nitce do kłębka.
Ostrzega więc Tuska, że dalsza obrona nagranego ministra, może się źle skończyć dla koalicji. - tłumaczy. - grzmi polityk ludowców. Grozi także szefowi rządu, że są granice koalicyjnej lojalności. Poseł stwierdza też, że jeśli sprawa Sienkiewicza ma zaważyć na losach koalicji, to lepiej jest już ogłosić wybory i .
Kłopotek twierdzi też, że szef MSW musi zniknąć z polskiej sceny politycznej, inaczej elektorat nigdy tego nie wybaczy koalicji. ji - twierdzi.
Kłopotek chce też głowy Marka Belki. Twierdzi, że w rozmowie z Bartłomiejem Sienkiewiczem szef NBP naruszył niezależność NBP, więc powinien podać się do misji. Jeśli zaś tego nie zrobi, a opozycja będzie zbierać podpisy pod wniosek o Trybunał Stanu dla Belki, to on sam się pod nim podpisze.
ZOBACZ TAKŻE: Czytaj wszystko o aferze taśmowej>>>