Reklama

Posłanka PO, Iwona Śledzińska-Katarasińska zastrzega, że program jej partii nie jest wyborczą kiełbasą. Według niej program nie polega na rozdawaniu 200 czy 500 złotych. Celem programu rządzącej partii jest o etapowe dochodzenie do wyższych zarobków Polaków.

Bartosz Kownacki z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że wiarygodność zapowiedzi PO jest bliska zeru. Likwidacja składek na ZUS i NFZ oznacza wliczenie ich do podatku, a tym samym podniesienie danin. Według polityka PiS jest to wyborcza manipulacja.

Lider Polski Razem, Jarosław Gowin uważa, że rządzącej partii nie można zaufać. Według niego PO prowadzi kreatywną księgowość. Według Jarosława Gowina Polacy będą musieli oddać państwu tyle samo pieniędzy, ale w innej postaci.

Zdaniem Krzysztofa Gawkowskiego z SLD żadna z dużych polskich partii nie spełni obietnic. Zarówno PiS jak i PO na swoich konwencjach przerzucały się odpowiedzialnością. Według polityka Zjednoczonej Lewicy Polsce potrzebny jest pozytywny i policzony program, który zaprezentuje dziś jego środowisko.

Pozytywnie koalicjanta ocenił Stanisław Żelichowski z PSL. Ludowcom podobają się niektóre propozycje podatkowe. Stanisław Żelichowski zwraca też uwagę, że PO doceniła działania ministrów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Wczoraj swoje konwencje miały Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Prawo i Sprawiedliwość. Dziś programowe spotkanie planuje Zjednoczona Lewica.

Ewa Kopacz zapowiedziała wprowadzenie jednolitej stawki podatku PIT, wynoszącej 10 procent dla najmniej zarabiających, a także zniesienie składek na ZUS i NFZ i obciążenie nimi budżetu.