Tygodnik powołuje się na tajny raport, który trafił na biurka Prokuratora Generalnego i szefa ABW. Dokument zawiera analizę zeznań świadków. Wynika z niego, że prawdopodobnie chodziło o motyw polityczny. Jeden z kelnerów mówi wręcz, że celem było obalenie rządu.

Reklama

Kandydatka PiS na premiera stanowczo odrzuca taka tezę. Beata Szydło przekonywała, że "Newsweek" się myli, bo tropy tej sprawy nie prowadzą do Prawa i Sprawiedliwości. Jej zdaniem, dziś "afera taśmowa- afera podsłuchowa" to afery Platformy Obywatelskiej i to ona powinna się z tego rozliczać.

Dodała też, że dobrze by było, gdyby "Newsweek" nie brał udziału w kampanii wyborczej po jednej stronie, tylko rzeczywiście pełnił tę rolę, która do niego należy.

Sprawę podsłuchiwania i nagrywania najważniejszych polityków Platformy Obywatelskiej wyjaśnia Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Reklama