Kanada zdecydowała się, razem ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Niemcami, dowodzić wielonarodową grupą batalionową, która wzmocni obecność NATO na Łotwie - powiedział na konferencji prasowej Trudeau. Mówił, że było to przedmiotem jego rozmowy na marginesie szczytu w Warszawie z łotewskim prezydentem Raimondsem Vejonisem.
Premier Kanady poinformował też, że obok wzmocnionej obecności na lądzie Kanada wyśle fregatę oraz "do sześciu" myśliwców CF-18 do przeprowadzania okresowych kontroli.
Pytany, dlaczego Kanada zdecydowała się dopiero w zeszłym tygodniu na objęcie dowództwa nad grupą batalionową i czy nie świadczy to o niechęci Ottawy wobec tego kroku, Trudeau odpowiedział, że do tego nastawiona.
- zapewnił.
Trudeau podkreślił, że Sojusz podczas szczytu w Warszawie pokazał jedność na bardzo wysokim poziomie w kwestii Rosji i wyzwań, jakie stawia ona przed Europą Wschodnią i innymi krajami.
- dodał.
Przywódcy państw NATO w piątek podczas pierwszego dnia szczytu w Warszawie podjęli decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu poprzez rozmieszczenie czterech batalionów liczących około 1000 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich. Potwierdzono też, że Kanada będzie tzw. państwem ramowym, czyli dowodzącym batalionem na Łotwie, Niemcy - na Litwie, Wielka Brytania - w Estonii, a Stany Zjednoczone w Polsce. Po 150 żołnierzy na wschodnią flankę Sojuszu wyślą też Włochy i Belgia.