Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja o wypadku Macierewicza: Skandal, wstyd. On jest drugi po Kaczyńskim i nikt mu nie może nic zrobić

26 stycznia 2017, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna
Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna/Agencja Gazeta
Pycha kroczy przed upadkiem; to skandal, kompromitacja i wstyd, że urzędujący minister wykorzystuje służbowe samochody w prywatnej podróży - tak środowy wypadek auta, którym jechał szef MON Antoni Macierewicz, skomentował w czwartek lider PO Grzegorz Schetyna.- Minister Macierewicz ma jakieś specjalne traktowanie, to jest chore w tym państwie - oświadczył szef Nowoczesnej Ryszard Petru.

W środę po południu na drodze krajowej nr 10 w Lubiczu Dolnym k. Torunia doszło do wypadku z udziałem samochodu, w którym jechał szef MON. W kolizji uczestniczyło osiem pojazdów, w tym dwa z kolumny Żandarmerii Wojskowej. Macierewicz, który wracał z sympozjum "Oblicza dumy Polaków", zorganizowanego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, nie ucierpiał. Minister przesiadł się do innego samochodu i wrócił do Warszawy. W środę wieczorem wziął udział w gali przyznania prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody Człowiek Wolności tygodnika "wSieci".

powiedział Schetyna na czwartkowej konferencji prasowej.

Jak mówił, to, co zdarzyło się w środę, nie dość, że ma swoje konsekwencje, bo jest po prostu niebezpieczne dla użytkowników wszystkich dróg, po których porusza się dodał.

"Drugi po Kaczyńskim"

Petru komentując tę sprawę podczas konferencji prasowej w Sejmie, powiedział, że "to bardzo ciekawy przypadek". ocenił. podkreślił Petru.

Szef Nowoczesnej oświadczył też, że rząd nie wyciągnął wniosków z tego, co się wydarzyło przed rokiem. Wskazał na wypadek prezydenta Andrzeja Dudy, do którego doszło na autostradzie A4. Wówczas w trakcie przejazdu kolumny specjalnej BOR, w jednym z pojazdów, którym jechał prezydent, uszkodzeniu uległa opona, auto zjechało na pobocze.

Sprawę wypadku z udziałem samochodu, którym podróżował Macierewicz, przejęła Żandarmeria Wojskowa, gdyż to także jej pojazdy uczestniczyły w kolizji. Według wstępnych ustaleń prokuratury, jeden z samochodów w kolumnie, z uwagi na trudne warunki drogowe, stracił przyczepność z nawierzchnią. Uderzył w tył poprzedzającego go pojazdu, następnie oba pojazdy, wytracając prędkość, uderzyły w samochody stojące przed skrzyżowaniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj