Jak donosi "Newsweek", decyzja zapadła na spotkaniu w mieszkaniu europosła PiS, Ryszarda Czarneckiego. Wzięli w nim udział: gospodarz, Jacek Saryusz-Wolski i prezes PiS, Jarosław Kaczyński. pisze tygodnik. Za przygotowanie transferu miał odpowiadać właśnie Ryszard Czarnecki.
Według PiS, Saryusz-Wolski był sfrustrowany tkwieniem w Platformie. twierdzi anonimowo na łamach tygodnika jeden z polityków PiS.
Na co mógł liczyć Saryusz-Wolski w zamian za kandydowanie? "Newsweek" twierdzi, że w grę nie wchodziła teka Ministra Spraw Zagranicznych ani stanowiska komisarza w UE. czytamy w "Newsweeku". W grę wchodzą duże pieniądze. Tygodnik sugeruje, że Natolin jest "w przededniu rozstrzygnięcia konkursu zorganizowane przez ministra nauki". doprecyzowuje gazeta. Według informacji "Newsweeka" fundacja Saryusz-Wolskiego może też liczyć na dalsze dotacje z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Tygodnik donosi też, w jaki sposób kandydatura Saryusz-Wolskiego przedostała się do mediów. Okazuje się, że jeden z dyplomatów PiS użył jego nazwiska na spotkanie z prezydencją maltańską. W tym samym pomieszczeniu był też ktoś z otoczenia Donalda Tuska. mówi na łamach "Newsweeka" jeden ze współpracowników prezesa PiS.